,
Obserwuj
Polityka

Incydent z udziałem Konrada Berkowicza. Sklep Ikea wydał oświadczenie

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
29.10.2025 11:47

Ikea wydała oświadczenie po incydencie z udziałem posła Konrada Berkowicza. Wiceprezes Konfederacji w poniedziałek 27 października został zatrzymany przez ochronę sklepu przy ul. Josepha Conrada 66 w Krakowie po przejściu za linię kas samoobsługowych z nieopłaconym towarem. - Cała sytuacja przebiegła spokojnie - poinformował Igor Stypa z biura prasowego Ikea w rozmowie z TVN24.

fot. Artur Barbarowski/East News
  • Policja ukarała Konrada Berkowicza mandatem w wysokości 500 złotych po tym, jak nie zapłacił za towar o wartości około 390 złotych;
  • Polityk tłumaczył zdarzenie "zwykłą nieuwagą", wskazując, że robił zakupy w pośpiechu i "słuchając czegoś na słuchawkach", przez co część produktów "nie nabiła się" na rachunek;
  • Ikea podkreśliła, że interwencja ochrony przebiegała spokojnie, a monitoring ze zdarzenia może zostać udostępniony wyłącznie uprawnionym służbom.

W poniedziałek Konrad Berkowicz przeszedł za linię kas bez opłacenia towaru o wartości około 390 złotych. Chodziło o patelnię z pokrywką, serwis obiadowy, dwa opakowania torebek strunowych, fartuch kuchenny oraz dwa kable USB. 

Wiceprezesa Konfederacji zatrzymała zewnętrzna, współpracująca z Ikeą firma ochroniarska, która - jak relacjonował Igor Stypa z biura prasowego sklepu -  "zaprosiła klienta do pokoju, gdzie czekali na przyjazd policji". Ta musi być wzywana w przypadku, gdy skradziony zostaje towar o wartości większej niż 50 złotych. - Tak też było w przypadku Konrada Berkowicza - przekazał Stypa w rozmowie z TVN24. Jak podkreślił, "cała sytuacja przebiegała spokojnie". 

Według relacji Piotra Szpiecha z krakowskiej policji Berkowicz tłumaczył swoje zachowanie nieuwagą. - Tłumaczył się, że zrobił to przez nieuwagę, miał słuchawki w uszach, w związku z czym nie zwrócił uwagi na to, że te artykuły nie zostały doliczone do jego rachunku - powiedział policjant. 

Konrad Berkowicz został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych, który przyjął. - Więc można powiedzieć, że poczuwał się do winy, na tym interwencja została zakończona - stwierdził Szpiech. 

Redakcja poleca

Berkowicz miał pomylić się przy kasie samoobsługowej. Ikea: Pracownik zawsze jest dostępny

Ikea poinformowała, że miejsce zdarzenia objęte jest monitoringiem, jednak nagrania mogą być udostępnione wyłącznie uprawnionym służbom. - Nagrania z monitoringu, zgodnie z obowiązującymi przepisami, udostępniamy wyłącznie sądom, prokuraturze, policji i innym upoważnionym do tego służbom oraz osobie, której dane zostały zapisane na nagraniu - przekazał Stypa. Dodał również, że zakupy w trybie samoobsługowym przebiegają standardowo. - Klient samodzielnie skanuje produkty (...), a na koniec pojawia się pytanie o to, czy wszystko zostało skasowane - wyjaśnił. W razie wątpliwości - jak zaznaczył przedstawiciel firmy - "pracownik zawsze jest dostępny na linii kas".

Głos w sprawie zabrał także sam Berkowicz. "Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w Ikei, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze. Głupi błąd, za który przeprosiłem i przyjąłem mandat. Nie zasłaniałem się immunitetem jak Mejza czy Sterczewski" - przekonywał wiceprezes Konfederacji we wpisie na platformie X.

Posłuchaj:

Źródło: TVN24