,
Obserwuj
Polityka

"Izrael porywa Polaków". Manifestacje w całej Polsce, doszło do incydentów

PAP
3 min. czytania
02.10.2025 21:30

W największych miastach Polski odbyły się w czwartek manifestacje solidarności z Palestyną i sprzeciwu wobec zatrzymania przez Izrael flotylli Sumud z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy. Protestujący domagali się od polskich władz działań na rzecz uwolnienia Polaków.

Demonstracje Alarm dla Gazy! S.O.S. dla flotylli
Demonstracje Alarm dla Gazy! S.O.S. dla flotylli
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W Polsce zorganizowano manifestacje solidarności z Palestyną i sprzeciwu wobec zatrzymania przez Izrael flotylli Sumud; 
  • Nie obyło się bez incydentów; 
  • Ile osób pojawiło się na protestach? 

W czwartek po południu partia Razem oraz organizacje działające na rzecz Palestyny zorganizowały w wielu miastach Polski protesty w związku z zatrzymaniem w nocy ze środy na czwartek przez Izrael statków płynącej do Strefy Gazy międzynarodowej flotylli Sumud. Wśród zatrzymanych są polscy aktywiści, m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski.
Poszczególne protesty w największych miastach, m.in. w Krakowie, Katowicach, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Rzeszowie i Łodzi, zgromadziły od kilkudziesięciu do kilkuset uczestników. Manifestujący skandowali m.in.: "Wolna Palestyna", "Dzieci karmione traumą i przemocą", "Co robisz, gdy na twoich oczach dzieje się ludobójstwo", "Stop ludobójstwu w Palestynie", "Izrael porywa Polaków", "Znajdzie się cela dla premiera Izraela". Nad głowami protestujących powiewały flagi Palestyny.
- Potępiamy barbarzyńską agresję przeciwko flotylli Sumud i uznajemy to za zbrodniczy akt, który musi zostać potępiony przez wszystkich wolnych ludzi świata. Tak wyglądają realia ludobójstwa i bezkarności - wykrzykiwali manifestujący w Łodzi, gdzie w demonstracji wzięło udział ponad sto osób. Mówili o "oblanym egzaminie z człowieczeństwa" i "porażce rządzących w zapobieganiu ludobójstwu".

Redakcja poleca

Manifestacje solidarności z Palestyną, doszło do incydentów

Na rzeszowskim rynku, gdzie zgromadziło się ok. 30-50 osób, odczytano list lekarza pracującego w Gazie, który opisał panującą tam dramatyczną sytuację.
Na płycie Starego Rynku w Poznaniu według szacunków policji w pikiecie wzięło udział ok. 200 osób. Jedna z przemawiających powiedziała, że polscy uczestnicy flotylli płynącej do Gazy "zostali porwani z wód międzynarodowych i są nielegalnie przetrzymywani przez izraelskie siły okupacyjne". Podobna liczba, około 230 osób, protestowała w Katowicach.
Manifestację na wrocławskim Rynku, w której według organizatorów brało udział ok. 500 osób, zorganizowała organizacja Solidarnościówka Wrocław - społeczność zaangażowana w działania na rzecz wolnej Palestyny. - Żądamy, żeby Omar, Nina, Franek i Ewa wrócili jak najszybciej do Polski bezpiecznie, żeby jak najkrócej byli przetrzymywani w izraelskim więzieniu i żeby władze otoczyły ich ochroną, na jaką zasługują za ten bohaterski czyn - powiedziała PAP Kaja Kędzioł z Solidarnościówki.
Uczestnicy krakowskiej manifestacji liczącej według nieoficjalnych szacunków ok. 400 osób żądali reakcji polskich władz i natychmiastowego powrotu wszystkich uczestników flotylli, a także wznosili okrzyki: "Kraków i Gaza – wspólna sprawa", "Solidarność naszą bronią". Podobne żądania wobec rządu oraz apel o podjęcie działań wobec Izraela wybrzmiewały też na innych protestach.
W Warszawie podczas protestu przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych doszło do incydentów: wybito szybę w drzwiach ministerstwa i oblano wejście czerwoną farbą. Interweniowała policja.

Flotylla Sumud - czym jest? 

Flotylla Sumud jest międzynarodową inicjatywą, w której uczestniczą przedstawiciele ponad 40 krajów. Aktywiści szacowali, że dotrą na miejsce w czwartek nad ranem. Władze Izraela już wcześniej zapowiadały, że nie pozwolą flotylli zbliżyć się do Gazy.
W środę w nocy, gdy flotylla Sumud podpłynęła na mniej niż 80 mil morskich (ok. 148 km) do blokowanej Strefy Gazy, marynarka wojenna Izraela zbliżyła się do jednostek i przejęła część z nich.
Global Movement to Gaza Poland podała, że zatrzymano wszystkie statki, na których byli członkowie polskiej delegacji: poseł Franciszek Sterczewski (KO), prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki „Podpalić Gazę”, która ma brytyjskie obywatelstwo.