Kaczyński "bombarduje" Konfederację, a Braun wchodzi na "nowy front". "Pełnoskalowa wojna"
Grzegorz Braun bazuje na "nowym froncie" wojny propagandowej, który właśnie otwierają w internecie siły antyukraińskie i prorosyjskie - mówił w Wywiadzie Politycznym TOK FM Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wojny toczą się na polskiej prawicy;
- Czy ataki Jarosława Kaczyńskiego na Konfederację są skuteczne;
- Jaki wygląda nowy front wojny propagandowej, na którym okopuje się Grzegorz Braun.
Między PiS i Konfederacją toczą się pełnoskalową wojnę, to są bombardowania dzień po dniu - mówił w TOK FM Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura, który na bieżąco monitoruje internet. - Jarosław Kaczyński, gdy dzisiaj atakuje Sławomira Mentzena i promuje Krzysztofa Bosaka, gra na rozbicie Konfederacji. Wie doskonale, że z jej częścią wolnościową nie jest w stanie się dogadać - podkreślił w Wywiadzie Politycznym TOK FM.
Rozmówca Karoliny Lewickiej zwrócił uwagę, że nie tylko ataki prezesa PiS na Konfederację są dla niej problemem. Według analityka ugrupowanie Sławomira Mentzena samo z siebie "zaczyna dreptać w miejscu". - Konfederaci dalej dominują w przekazach (internetowych - przyp. red.), ale okopali się na pozycjach i zdobywanie kolejnych głosów jest już coraz trudniejsze. Poza tym Mentzen po każdej lepszej kampanii postanawia zatopić statek - stwierdził gość TOK FM. Jak dodał, forma Konfederaty jest bardzo niestabilna, a po każdym show "zalicza wtopę”.
Z drugiej strony jest Krzysztof Bosak, który - według Federowicza - jest kreowany na polityka "nowego, narodowego formatu". Jednak on pozostaje dla PiS bardzo łatwym celem, głównie przez wzgląd na swój liberalizm gospodarczy.
Nowy front wojny w polskim internecie. Baza dla Grzegorza Brauna
Natomiast - w ocenie eksperta - po prawej stronie sceny politycznej świetnie radzi sobie w internecie Grzegorz Braun. - Bazuje na pierwotnych instynktach dotyczących nienawiści i bardzo dobrze wiedzie mu się w sieci. Podnosi dwie główne kwestie. Pierwsza: nie wspieramy Ukraińców, bo to nie nasza wojna; zakończmy ją, bo możemy dogadać się z Rosją albo z Białorusinami - analizował.
Druga kwestia, na której bazuje Braun, to - według gościa TOK FM - zarazem „nowy front wojny” w internecie. - W mediach społecznościowych jest coraz więcej filmów, które mówią, że Słowianie mają wspólny język. My, czyli Polacy, Bułgarzy, Czesi, Słowacy, Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie. W kontrze do Zachodu potrafimy się zrozumieć. To jest nowy front wojny (propagandowej), które otwierają siły antyukraińskie i prorosyjskie - opisywał.
Jak dodał, ta narracja ma oddziaływać przede wszystkim na wyborców PiS. Zmusić partię Jarosława Kaczyńskiego do coraz większego „licytowania tematów ukraińskich”. Pod wpływem tego już teraz PiS - mówił Federowicz - odchodzi od zagadnień gospodarczych i socjalnych, czym popełnia błąd. - Widać, że Kaczyński znowu chce do tego wrócić, ale to mu nie wychodzi - podsumował rozmówca Karoliny Lewickiej.
Źródło: TOK FM