,
Obserwuj
Polityka

Kardynał Ryś otwiera tajne archiwa krakowskiej kurii. "To dopiero pierwszy krok"

3 min. czytania
25.01.2026 15:48

Otwarcie archiwum krakowskiej kurii to pierwszy krok, wstępny i oczywisty, natomiast pytanie, czy i kiedy powstanie w Krakowie komisja badająca bardzo szczegółowo to archiwum . Taka komisja, jaką zdążył powołać kardynał Ryś w Łodzi - mówił w TOK FM Artur Sporniak z  "Tygodnika Powszechnego". 

Kardynał Grzegorz Ryś
Kardynał Grzegorz Ryś
fot. MAREK LASYK/REPORTER
  • Archiwum krakowskiej kurii będzie otwarte od lutego; 
  • Jak mówił w TOK FM Artur Sporniak to jedna z pierwszych decyzji podjętych przez nowego metropolitę krakowskiego - kardynała Grzegorza Rysia; 
  • "Zapowiedź jest taka, że będzie to normalny sposób korzystania z archiwum. Przy czym jest jedno ograniczenie - musi minąć 50 lat od sporządzenia danego dokumentu" - dodał redaktor "Tygodnika Powszechnego". Jakie zasady mają jeszcze obowiązywać? 

1 lutego ponownie otwarte zostanie archiwum krakowskiej kurii arcybiskupiej. Jak mówił w TOK FM Artur Sporniak z "Tygodnika Powszechnego" to jedna z pierwszych decyzji podjętych przez nowego metropolitę krakowskiego -  kardynała Grzegorza Rysia.

- Bardzo wiele zmieniło od od czasu, kiedy przyszedł do Krakowa. Dawniej kuria to była twierdza niezdobyta, nieosiągalna nie tylko dla nas świeckich, ale też dla księży, w tym proboszczów. Nawet, co już zakrawało na ironię, dla księży biskupów pomocniczych. Bardzo trudno było się w ogóle dostać do arcybiskupa Jędraszewskiego w różnych ważnych sprawach. On się dość skutecznie izolował przy pomocy swoich najbliższych współpracowników - wskazał. 

Dodał przy tym, że dziennikarze mieli dostęp tylko do homilii arcybiskupa Jędraszewskiego. - W tej chwili to się zmienia. Kardynał Ryś, jest na drugim końcu skali dostępności. To człowiek, który bardzo chętnie rozmawia z ludźmi i w ogóle uważa rozmowę za bardzo ważny element bycia nie tylko biskupem, ale po prostu księdzem - dodał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. 

"Archiwum zamknięte na czas nieokreślony"

Gość TOK FM przypomniał, że archiwum zostało zamknięte przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego jeszcze w 2024 r., a "z dyrektorstw został zdjęty ksiądz prof. Jacek Urban". 

- Teraz, jak się wejdzie na stronę internetową krakowskiej kurii to wieje pustkami. Jest tylko jedno zdanie, że archiwum zostało zamknięte na czas nieokreślony - dodał Artur Sporniak. 

Dlaczego w ogóle ograniczono dostęp do archiwum? Jak tłumaczył redaktor "Tygodnika Powszechnego" ma to związek ze sprawami  wykorzystywania seksualnego dzieci. 

- Chodzi o materiały  znalezione przez dziennikarzy właśnie w archiwum krakowskim, a dotyczące księży, którzy wykorzystywali seksualnie katechizowane przez nich dzieci. (...) Wszyscy przeżyli szok, łącznie z samymi biskupami, którzy też wtedy szybko zdecydowali się przygotować komisję ogólnopolską, która w ogóle zbada powojenne archiwa kościelne w Polsce - właśnie pod kątem tropienia księży, którzy wykorzystywali seksualnie dzieci - przypomniał Artur Sporniak. 

Od razu też dodał, że do dzisiaj tej komisji nie ma, bo "z czasem zapał do jej tworzenia bardzo zmalał". - Teraz jest też w episkopacie silna opozycja - dopowiedział. 

"Otwarcie to pierwszy krok"

- Jak będzie można korzystać z archiwów? - chciał też wiedzieć prowadzący.  

- Zapowiedź jest taka, że będzie to normalny sposób korzystania z archiwum. Przy czym jest jedno ograniczenie - musi minąć 50 lat od sporządzenia danego dokumentu - odpowiedział Artur Sporniak. 

Jak od razu dodał, znalazł też zapis, że nie wolno w krakowskim archiwum używać długopisów. - Trzeba się posługiwać ołówkiem. Nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale taki jest jeden z punktów regulaminu - podkreślił. 

Inny z przepisów mówi o tym, że można np. fotografować zbiory, ale tylko za zgodą dyrektora. 

Jak na razie przedstawiciele krakowskiej kurii nie zdradzają jego konkretnego nazwiska, ale wiadomo, że taka osoba została już  wybrana. Jej nazwisko ma zostać zaprezentowane w najbliższych dniach. 

 - Otwarcie to pierwszy krok, wstępny i oczywisty, natomiast pytanie jest czy i kiedy powstanie w Krakowie komisja badająca bardzo szczegółowo to archiwum. Taka komisja, jaką zdążył powołać kardynał Ryś w Łodzi. Na razie zapowiedział, że poczeka do marca na wiosenne zebranie plenarne Episkopatu i zobaczy czy biskupi wreszcie powołają długo przygotowywaną komisję ogólnopolską - ocenił też. 

Jeżeli by się tak stało co - jak ocenił redaktor "Tygodnika Powszechnego" - jest jednak mało prawdopodobne - to wtedy kardynał Ryś zaangażuje się w przygotowanie materiałów pod kierownictwem komisji ogólnopolskiej. - Jeżeli z kolei dalej biskupi będą blokować realizację tego bardzo ważnego przedsięwzięcia, to kardynał Ryś powoła własną komisję historyczną, krakowską, do badania tych archiwów - podsumował w TOK FM.

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca