,
Obserwuj
Polityka

Kto najbardziej korzysta na kryzysie w TK? "Wyborcy są zachwyceni"

3 min. czytania
31.10.2026 14:35

- Jak popatrzylibyśmy na zdjęcia z tego, co się działo przed Trybunałem, to widać jedną dość zasadniczą rzecz: Prawo i Sprawiedliwość nie ma już możliwości mobilizacyjnych - mówiła w TOK FM Dominika Długosz z "Newsweek Polska". A kto zyskuje teraz najbardziej? 

Manifestacja pod Trybunałem Konstytucyjnym
Manifestacja pod Trybunałem Konstytucyjnym
fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Kto najbardziej korzysta na kryzysie w TK? "Wyborcy są zachwyceni"

Wicemarszałek Sejmu Marcin Horała poinformował w sobotę o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział konsultacje polityczne. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia TK z najdłuższym orzeczniczym stażem, zwołała na 3 listopada br. Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.

Przypomnijmy, w piątek wieczorem na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja o "zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Jak przekazał na konferencji prasowej Waldemar Żurek, do TK trafiły prokuratorskie wnioski o uchylenie immunitetów Święczkowskiego i Sochańskiego. Obowiązki prezesa przejęła Anna Korwin-Piotrowska jako sędzia o najdłuższym stażu. Przekazała, że razem z sześciorgiem sędziów wybranych do TK przez Sejm obecnej kadencji, przebywa w siedzibie TK. W opublikowanym w sobotę na stronie TK komunikacie Korwin-Piotrowska poinformowała o zamiarze skontaktowania się z pozostałymi sędziami, których nie ma w gmachu Trybunału.

O to, kto najbardziej korzysta na chaosie w TK pytana była Dominika Długosz z "Newsweek Polska".

- Mimo dość powszechnego oburzenia na to, że prezydent jednak nie jest osobą, która powinna przepychać się w drzwiach z sędzią - pomijam to, że sędzia jest kobietą i dysponuje immunitetem -wyborcy Karola Nawrockiego są zachwyceni. To spójne z jego wizerunkiem i z tym kogo wyborcy Karola Nawrockiego wybrali. W dodatku to zupełnie coś innego, niż pokazywał Andrzej Duda. To sprawczość, o którą im chodziło - mówiła.  

Dopytywana o zjednoczenie prawicy, zastrzegła, że jest ono chwilowe. - To był moment przed Trybunałem. Zresztą, jak popatrzylibyśmy na zdjęcia z tego, co się działo przed Trybunałem, to widać jedną dość zasadniczą rzecz: Prawo i Sprawiedliwość nie ma już możliwości mobilizacyjnych. Widać bardzo zwartą grupę Młodzieży Wszechpolskiej, zwolenników Konfederacji Bosaka i Mentzena. Oni byli dobrze zorganizowani. Mieli hasła, banery. Przyszli po coś. Natomiast grupy wyborców, które Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie przyciągnąć, to raczej niezorganizowane chaotyczne grupki - dodała w rozmowie z Aleksandrą Karasińską. 

Także zdaniem Romana Imielskiego z "Gazety Wyborczej" liderem strony prawicowej jest Karol Nawrocki, bo tylko on ma ogromny mandat społeczny ("dostał ponad 10 milionów głosów"), a jego prezydentura wywołuje zachwyt wśród zwolenników obecnej głowy państwa. - Utwardza poparcie wśród grupy, dla której jest nową jakością na scenie politycznej. Kaczyński słabnie z miesiąca na miesiąc - dodał. 

W ocenie Dominiki Wielowieyskiej to nie Karol Nawrocki jest jednak liderem prawicy, tylko Jarosław Kaczyński. - Wszystko to się dzieje zgodnie z planem Jarosława Kaczyńskiego. Karol Nawrocki jest tylko wykonawcą poleceń Nowogrodzkiej w tej sprawie. Zresztą to robi przede wszystkim Zbigniew Bogucki i Paweł Szefernaker. Jarosław Kaczyński ma jeden określony cel: doprowadzić do zwarcia i tak głębokiej polaryzacji, by inne partie prawicowe musiały się opowiedzieć albo po jednej, albo po drugiej stronie - mówiła. 

Zwróciła przy tym uwagę, że Nawrocki nie może być przedstawicielem całego obozu, bo "Konfederacja cały czas powtarza, że chce resetu konstytucyjnego, z kolei PiS żadnego resetu konstytucyjnego nie chce". - Chce po prostu zablokować trybunał - skwitowała w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca