,
Obserwuj
Polityka

Mariusz Błaszczak próbował przejąć "Poranek TOK FM". Redaktor nie odpuścił

2 min. czytania
28.10.2025 11:57

Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, nie chciał odpowiadać na pytania prowadzącego "Poranek TOK FM" Macieja Kluczki. Poseł PiS niejednokrotnie próbował narzucić temat rozmowy: finanse MON. Redaktor jednak nie dał się namowom polityka.

Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak
fot. TOK FM

Na pytanie Macieja Kluczki o zarzuty korupcyjne dla Roberta Telusa ws. sprzedaży strategicznej działki pod CPK Mariusz Błaszczak wskazał na - według niego - znaczący czas ujawnienia tej informacji. Poseł PiS zwrócił uwagę na "inflację audytów" i zamiast o aferze gruntów CPK chciał rozmawiać o działaniach ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. A także o, jak się wyraził, "liberalno-lewicowej linii politycznej TOK FM".

- Sądzę, że liberalizm prowadzący do szaleństwa w postaci twierdzenia, że jest 50 płci, jest szaleństwem - mówił Błaszczak, odnosząc się do słów Macieja Kluczki, który przyznał, że liberalne wartości są mu bliskie. - Myślę, że każdemu demokracie powinny być - argumentował redaktor TOK FM.

Były szef MON wypominał redaktorowi "odmienne traktowanie" polityków konserwatywnych, i pytał, że Kluczka zareagował śmiechem na tłumaczenia Borysa Budki. - Staram się nie za dużo śmiać w czasie audycji, bo jesteśmy radiem informacyjnym, a nie kabaretowym - stwierdził Maciej Kluczka. Rozmówcy zaś zgodzili się ze sobą, że łączy ich to, że starają się nie kierować się emocjami.

Jednocześnie Błaszczak ironizował, że ma nadzieję, iż na antenie TOK FM może używać takich sformułowań, jak "Bóg raczy wiedzieć". - Nie będzie to uznane za mowę nienawiści? - upewniał się gość Macieja Kluczki. I płynnie przeszedł do tematu - jak to nazwał - kolejnej odsłony ACTA 3, czyli "próby cenzury internetu przez Donalda Tuska". - Bardzo ważna sprawa. Pan, jako dziennikarz, zapewne się z tym zgadza - przekonywał szef klubu parlamentarnego PiS.

Po tym, jak Kluczka wrócił do tematu CPK, Błaszczak wspomniał o konwencji PiS, na której mówił m.in. o tym, jak wzmocnić wschodnią flankę NATO. - Nie starczy nam czasu, żeby o tym porozmawiać? - dopytywał były szef MON. Nie chciał z kolei odpowiedzieć na pytanie o atrakcję na konwencji PiS-u: rzucanie małymi lotkami do tarczy w barwach niemieckiej flagi z karykaturalnym diabełkiem pośrodku.

- To jest pana wybór. Może pan się koncentrować, a może pan się skoncentrować na tym, jak uzdrowić finanse ministerstwa obrony - apelował Błaszczak do redaktora TOK FM. - Chciał pan o tym porozmawiać, a czas się skończył - stwierdził gość Macieja Kluczki, tłumacząc, że w jego opinii nie ma sensu rozmawiać o rzutkach. - Szkoda czasu naszych słuchaczy - mówił Błaszczak i zaapelował, by porozmawiać o finansach MON-u.

- Nie lubię, jak polityk narzuca mi tematy. Jak pan tak będzie robił, to akurat nie zapytam - zaśmiał się Kluczka. - Panie pośle, czy pan chce rozwalić koniec audycji? - spytał redaktor, gdy po raz kolejny Błaszczak zaczął mówić o tym temacie. - Ja chcę nakłonić pana redaktora, żebyśmy porozmawiali o ważnych sprawach - wytłumaczył były szef MON-u. Maciej Kluczka obiecał, że zaprosi polityka PiS-u na kolejną audycję, by porozmawiać właśnie o finansach MON-u.

Źródło: TOK FM