Mateusz Morawiecki kandydatem PiS na premiera? "Nie dzielimy skóry na niedźwiedziu"
- Nie dzielimy skóry na niedźwiedziu - powiedział w TOK FM Rafał Bochenek, rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie, czy Mateusz Morawiecki będzie kandydatem PiS na premiera po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Rzecznik PiS dodał, że decyzje w tej sprawie zapadną po ewentualnej wygranej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy PiS wskazał, kto będzie jego kandydatem na premiera po wygranych wyborach parlamentarnych?
- Czy będzie to Mateusz Morawiecki?
- Jak PiS ocenia działanie obecnego rządu?
Rafał Bochenek zapewnił w "Poranku TOK FM", że nie zapadła jeszcze decyzja, kto po wyborach parlamentarnych zostanie kandydatem PiS na premiera. - Nie ma takiej decyzji kierownictwa naszej formacji, naszego lidera. Te decyzje pewnie będą zapadały dopiero po ewentualnym zwycięstwie. Dzisiaj wszyscy jesteśmy świadomi, że to, co się dzieje w Polsce, jest jednym wielkim złem z punktu widzenia i funkcjonowania państwa polskiego i finansów publicznych - powiedział Bochenek.
Prowadzący rozmowę Maciej Kluczka zwrócił uwagę, że jest pewną "praktyką, że przed wyborami" partia, która aspiruje do przejęcia władzy, wskazuje, kto będzie jej kandydatem na premiera. - Tak było z Beatą Szydło, tak swego czasu było z Mateuszem Morawieckim. Czy tak będzie i teraz? - dopytywał Kluczka.
Bochenek nabrał jednak wody w usta i powtórzył, że "nie ma w tym momencie decyzji w tej sprawie".
- Do wyborów, jeżeli będziemy się trzymać kalendarza, który obowiązuje i nie będzie tutaj żadnego wypadku przy pracy, jeżeli chodzi o działalność obecnej koalicji, bo tych wypadków jest naprawdę dużo i sama niestety potyka się o własne nogi, to wybory dopiero odbędą się z dwa lata - podkreślił gość "TOK FM".
Bochenek przypomniał, że dla PiS w najbliższym czasie ważnym punktem jest marsz 11 października w Warszawie przeciw polityce migracyjnej Unii Europejskiej.
Źródło: TOK FM