Nawrocki nie pozwoli na zmiany w KRS? "Wierzę, że prezydent zrozumie"
Prawybory mają pomóc rozwiązać spór wokół Krajowej Rady Sądownictwa. Jednym z kandydatów, który chce zasiadać w KRS jest sędzia Wojciech Buchajczuk. - Jeżeli prezydent nie będzie wypełniał swoich konstytucyjnych obowiązków, jeżeli władza wykonawcza, sądownicza i ustawodawcza nie będą ze sobą współpracowały, to przyniesie to opłakane skutki dla obywateli - mówił w TOK FM.
Sejm przyjął uchwałę, przygotowaną przez koalicję rządzącą, w której potwierdza, że uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów kandydatów na 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa. Nowa procedura nie oznacza rozwiązania sporu wokół KRS. Szef prezydenckiej kancelarii - Zbigniew Bogucki stwierdził, że uchwała nie będzie miała żadnej mocy prawnej.
Jednym z sędziów, który zgłosił się do prawyborów jest Wojciech Buchajczuk. - Wierzę w to, że prezydent w poczuciu odpowiedzialności - jako strażnik konstytucji - zrozumie trudną sytuację, w jakiej znajduje się sądownictwo i będzie słuchał tych ekspertów, którzy wiedzą, co to znaczy niezależność sądów, niezawisłość sędziów i dobro obywateli - mówił sędzia w "Poranku TOK FM".
Kandydatury sędziów do KRS można zgłaszać do połowy marca. Muszą mieć one poparcie 2 tys. obywateli albo 25 sędziów. Wybór ma nastąpić prawdopodobnie pod koniec kwietnia, a kadencja obecnej, upolitycznionej rady, upływa 12 maja.
Uchwała Sejmu w sprawie wyborów KRS związania jest z zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Ustawa zakładała wybór sędziowskich członków KRS przez wszystkich sędziów, a nie – tak jak na mocy obecnych przepisów - przez Sejm.
Źródło: TOK FM, PAP, fot. Adam Burakowski/East News