,
Obserwuj
Polityka

"Nikt nas tam nie chciał". Były szef MSZ wyjaśnia, jakie błędy popełnił Nawrocki

2 min. czytania
19.08.2025 08:43

- Nikt tam nas nie chciał, a my nie pokazaliśmy, że jesteśmy tam konieczni - powiedział w "Poranku" TOK FM były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS profesor Jacek Czaputowicz. Jego zdaniem brak przedstawiciela Polski na spotkaniu w Waszyngtonie to także efekt błędów Karola Nawrockiego.

Błędy Karola Nawrockiego
Błędy Karola Nawrockiego
fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter/East News
  • W Waszyngtonie Donald Trump spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim oraz przywódcami europejskimi i sekretarzem generalnym NATO;  
  • Zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza, brak Polski może być wynikiem rozmowy Karola Nawrockiego z prezydentem USA;
  • Polski prezydent miał zwracać uwagę Trumpowi, by ten rozmawiał z Putinem ostro, wspominał też o Bitwie Warszawskiej. 

Do Białego Domu oprócz Wołodymyra Zełenskiego przybyli również: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premierka Włoch Giorgia Meloni oraz prezydent Finlandii Alexander Stubb. Nim rozpoczęły się rozmowy za zamkniętymi drzwiami, Zełenski rozmawiał z Trumpem w Gabinecie Owalnym, a później, w szerszym gronie w obecności kamer przywódcy wymienili wstępne deklaracje.

Co nie spodobało się Trumpowi?

- Nikt tam nas nie chciał, a zwracam uwagę co powiedział Donald Trump przedstawiając Aleksandra Stubba (prezydenta Finlandii - przyp. red.): panie prezydencie, dziękuję, że pan jest, wszyscy chcieli, żeby pan uczestniczył w tym spotkaniu. - powiedział w "Poranku" TOK FM" profesor Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych.

Podkreślił, że Polska nie "pokazała", że jej obecność na spotkaniu prezydentów USA, Ukrainy i politycznych liderów Europy jest konieczna.

- Z perspektywy Ukrainy nie jesteśmy tym państwem, które zapewni gwarancję bezpieczeństwa. To państwa europejskie wezmą na siebie ten ciężar - dodał.

Redakcja poleca

- Ubolewam nad tym, że nie było tam naszego kraju. To pokazuje, że nie jesteśmy tak ważni. Coś musiało się wydarzyć na telekonferencji, że Trump nie zaprosił Nawrockiego. Mam wrażenie, że wypowiedzi polskiego prezydenta mogły się nie spodobać Trumpowi - dodał.

Posłuchaj podcastu!

- Z tego co czytałem, to Karol Nawrocki zwracał uwagę Donaldowi Trumpowi, żeby rozmawiał z Putinem ostro, uprzedzał, że Putin będzie oszukiwał, mówił o Bitwie Warszawskiej (…). A Trump raczej by oczekiwał jakiegoś zaakceptowania, próby znalezienia kompromisu i rozmowy - podkreślił Czaputowicz.

- Nie przysłuchiwałem się wystąpieniu Karola Nawrockiego, ale z tych relacji prasowych z jego otoczenia wynika, że te wypowiedźi mogły nie trafiać w to, czego oczekiwał Donald Trump - dodał.