Paliwowy ekspres przemknął przez Sejm i Senat. "Przepychanie kolanem"
Profesor Grzegorz Makowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie krytycznie ocenił sposób uchwalania ustawy wprowadzającej urzędowe ceny maksymalne na paliwa. Według niego jest to "zła praktyka". - Wydaje się, że jednak (...) trochę czasu na refleksję mogłoby być, może na opracowanie innych działań i wskazanie skutków ubocznych - podkreślił.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zawiera przyjęta ustawa dotycząca obniżki cen paliw?
- Dlaczego według eksperta sposób przyjęcia tej ustawy jest zły?
Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą urzędowe ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy. Senat przyjął ją bez poprawek. Tempo procedowania jest ekspresowe. Przypomnijmy - rząd projekt noweli przyjął wczoraj (czwartek), w tym samym dniu trafił on do Sejmu, gdzie odbyło się pierwsze i drugie czytanie, a dziś posłowie i posłanki głosowali za jej przyjęciem. Senatorowie postawili kropkę nad i. Dokument trafi teraz na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Ustawa przepychana kolanem
Profesor Grzegorz Makowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie sposób przyjmowania tej nowelizacji porównał do trybu uchwalania tzw. ustaw antycovidowych. Jak przypomniał, wówczas też zabrakło konsultacji i analiz dotyczących chociażby tego, jakie mogą być efekty uboczne. - To jest bardzo zła praktyka - ocenił gość Adama Ozgi. Jego zdaniem - mimo nacisków opozycji - trochę czasu na refleksję rząd powinien dać, "może na opracowanie innych działań i wskazanie skutków ubocznych".
W jego opinii zabrakło "wsłuchania się w głosy ekonomistów", a było "przepychanie kolanem".
Jak społeczeństwo może na to zareagować? Według eksperta, społeczeństwo jest "znieczulone" na taki legislacyjny ekspres. - Nawet za bardzo się nie domagamy, aby był to proces bardziej otwarty, dostępny i racjonalny - stwierdził gość TOK FM. A jak nie ma presji społecznej, to - jak dodał - "rządzący robią co chcą".
Inna sprawa, że - zdaniem eksperta - zaproponowane przez rząd rozwiązanie może się spodobać kierowcom, bo ulży ich portfelom. - I to będzie budowało obraz sprawczości rządu i przyjazności przede wszystkim właśnie do kierowców czy w ogóle - do ludzi. To jest populizm, powiedzmy to sobie szczerze, ale tak to jest z polityką - dodał Makowski. I skwitował, że działanie rządzącej koalicji podyktowane jest "wyłącznie polityką" i presją drugiej strony sceny politycznej.
Jak będzie działać ustawa?
Zgodnie z przyjętą ustawą minister finansów będzie mógł obniżyć akcyzę "na czas określony, niezbędny do ograniczenia negatywnych skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie dla rynku paliw, (...) uwzględniając sytuację gospodarczą państwa".
Zdaniem rządu obniżenie akcyzy na paliwa ma przyczynić się do poprawy sytuacji gospodarstw domowych, przedsiębiorstw prowadzących działalność w sektorze transportowym, logistycznym oraz rolnictwa.
Źródło: TOK FM, PAP, fot.Eryk Stawinski/REPORTER