Partia Hołowni zirytowała Tuska. Pełczyńska-Nałęcz w TOK FM o zwrocie akcji ws. CPK
Część partii Szymona Hołowni, w tym on sam, nie zagłosowała za odrzuceniem projektu ustawy prezydenta ws. CPK, tylko skierowała ją do dalszych prac w Sejmie. To poirytowało Donalda Tuska. W TOK FM wiceprzewodnicząca Polski 2050 tłumaczyła, że doszło do zwrotu akcji.
Koalicja rządząca podzieliła się w sprawie ws. prezydenckiego projektu ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. W Sejmie przepadł wniosek Lewicy o odrzucenie tych przepisów w pierwszym czytaniu i skierowano go do dalszych prac. Wśród głosujących przeciw wnioskowi Lewicy było 9 posłów Polski 2050, w tym Szymon Hołownia. Z kolei 12 posłów tego ugrupowania wstrzymało się od głosu.
Karol Nawrocki ogłosił tryumfalnie: "Ważna i odważna decyzja! Dla Polski, dla Polaków". Z kolei Donald Tusk stwierdził z poirytowaniem: "To jest zły znak ze strony Polski 2050 i marszałka Hołowni". A co na to sam marszałek Sejmu? - Nie jest to w żaden sposób naruszenie koalicji - zapewnił Hołownia.
- Jeszcze wczoraj były ustalenia, że prezydencki projekt dotyczący CPK, który jest zły, zostanie jednak przepuszczony do komisji sejmowej. Czyli nie zostanie zgłoszony wniosek o jego odrzucenie. Wszystko po to, żeby mieć przestrzeń do rozmowy z obywatelami i pokazać, gdzie ta ustawa jest zła - tłumaczyła w "Wywiadzie Politycznym" ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050.
Rozmówczyni Macieja Kluczki relacjonowała, że później doszło do zwrotu akcji, bo Lewica zgłosiła swój wniosek. - W tej sytuacji Polska 2050 zdjęła (ze swoich posłów - przyp. red.) dyscyplinę głosowania. Bo jeśli są tacy, którzy uważają, iż należy obywatelom pokazać, dlaczego ta ustawa jest zła, to powinni to zrobić - mówiła.
Wiceprzewodnicząca Polski 2050 zapewniła jednak, że finalnie jej ugrupowanie zagłosuje przeciwko projektowi prezydenta.
Źródło: TOK FM