,
Obserwuj
Polityka

PiS zaczepia Konfederację, ale ma gorszy problem. "Nie ma pomysłu co zrobić"

oprac. Marta Zdanowska
4 min. czytania
20.10.2025 06:40

- PiS ma bardzo silną konkurencję w postaci Konfederacji i kompletnie nie potrafi sobie z tym poradzić (...). Ale jeszcze gorsze co się wydarzyło i na co absolutnie PiS nie ma pomysłu, to jest Braun - mówił w podcaście TOK FM "Sabat Symetrystów" Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Partia Grzegorza Brauna rośnie w siłę. Jak plasuje się w obecnych sondażach?
  • Kim są wyborcy Brauna?
  • Dlaczego Grzegorz Braun jest zagrożeniem dla PiS?

Z najnowszego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wynika, że na półmetku kadencji koalicji rządzącej KO popiera 34 proc. badanych, PiS 27,9 proc., Konfederację 16,4, Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna 7,1 proc. Poza Sejmem znalazłyby się: Partia Razem z wynikiem 4,3 proc., Nowa Lewica - 4,1 proc., PSL 3,7 proc. oraz Polska 2050 z poparciem 2,4 proc.

Oznacza to, że pomimo bardzo słabej oceny rządu Donalda Tuska (według sondażu OGB dobrze rząd ocenia jedynie 24,5 proc. Polaków, źle - 51,8), największa partia opozycyjna, czyli PiS nie zyskuje i nie wychodzi na prowadzenie.

PiS zaczepia Konfederację, ale ma gorszy problem. "Nie ma pomysłu co zrobić z Braunem"

- PiS ma bardzo silną konkurencję w postaci Konfederacji i kompletnie nie potrafi sobie z tym poradzić. Dlatego, że tam jest ta przepaść pokoleniowa - ci 60 plus głosują na PiS, a konserwatywni prawicowcy do czterdziestki na Konfederację. I ani jedna, ani druga strona nie jest w stanie tego mostu przełamać. Ale ten, komu to się uda, zatopi tę drugą stronę - ocenił w podcaście TOK FM "Sabat symetrystów" Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.

Jak tłumaczył w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim i Galopującym Majorem, PiS pozwolił tutaj na to, żeby powstało ugrupowanie z połową poparcia, które ma dzisiaj partia Jarosława Kaczyńskiego. - I jeszcze gorsze co się wydarzyło i na co absolutnie PiS nie ma pomysłu, to jest Braun - zaznaczył.

I opisywał, że najlepszy sondażowy wynik PiS od wyborów to było 35 proc., czyli PiS stracił 7 punktów procentowych. I dokładnie 7 proc. ma partia Grzegorza Brauna. - Choć ja nie mówię, że to są dokładnie ci sami wyborcy - zastrzegł Pawłowski.

Redakcja poleca

Zdaniem badacza społecznego Braun rośnie w siłę, bo ludzie są bardzo zniecierpliwieni. - Nic się nie dzieje, nic się nie zmienia. Nawet PiS stał się establishmentowy, waży słowa w stosunku do tego, czego ci wyborcy prawicowi by chcieli np. jeśli chodzi o Ukrainę - wskazał.

Więc, jak kontynuował Pawłowski, “Kaczyński próbuje zaczepiać Mentzena, coś z tym zrobić, ale absolutnie nie ma pomysłu, co zrobić z tymi wyborcami, którzy poszli do Brauna, a to są absolutnie wyborcy PiS".

"Wyborcy Brauna to czarna dziura do której każdy się boi zajrzeć"

Jednocześnie elektorat Brauna jest bardzo mało przebadany, w zasadzie poza intuicjami niewiele o nim wiadomo. - O całej reszcie dużo wiemy, ale wyborcy Brauna to jest taka czarna dziura, do której każdy się boi zajrzeć. Tyle że ona się zwiększa, ona już ma 6 do 7 proc. - zauważył Galopujący Major.

Jak wskazał prezes OGB, rzeczywiście szczegółowe badania tej grupy wyborców dopiero trwają. - Jednak ja bym tylko unikał takich bardzo prostych skojarzeń, że to są antyszczepionkowcy itd. Tam jest np. bardzo dużo młodych ludzi, którzy po prostu są zmęczeni i chcą żeby w końcu coś się zmieniło - podkreślił Pawłowski.

- Poparcie dla Brauna i w tej pierwszej turze i teraz, jak pytamy o jego partię, jest mniej programowe. Czyli nie można powiedzieć, że są to ludzie, którzy są antysemitami i nie lubią Ukraińców, że im się podoba program Brauna. Nie, on po prostu gromadzi pewien nastrój, jest dla nich bardziej wiarygodny niż taki Mentzen, który chodzi do TVN - kontynuował socjolog.

Redakcja poleca

Według niego chodzi więc w dużej mierze o to, aby pokazać środkowy palec elitom. - Dlatego uważam, że jeżeli rząd Tuska będzie trwał kolejne 2 lata i dalej będziemy żyć w świecie, że ten rząd popiera 20 proc,, ale nic się nie zmienia i jesteśmy zawiedzeni politykami, to potencjał Brauna będzie coraz większy. W dniu wyborów byśmy się raczej zaskoczyli, jeśli chodzi o wynik - ocenił.

Bo - jego zdaniem - fenomen Brauna to nie jest coś chwilowego. - Bo gdyby to była jakaś fantastyczna kampania prezydencka na fali której Braun zbudował swoje poparcie i teraz ono się przekłada na partię, to mogłoby by spadać. Ale Braun w tej kampanii praktycznie nie istniał. A mimo to zajął czwarte miejsce, wyższe niż współkoalicjanci. I dzisiaj sondażach jest na czwartym miejscu. To znaczy, że on po prostu jest przedstawicielem jakiejś grupy, która mówi za przeproszeniem: "kur**a mać" - skwitował Pawłowski.

Źródło: TOK FM