,
Obserwuj
Polityka

Polexit coraz bardziej realny? "Ktoś będzie szedł do wyborów z hasłem: Dość tego, wychodzimy"

4 min. czytania
18.03.2026 10:30

- Prezydent ma przyjąć ślubowanie od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To jego obowiązek. Nie widzę sensu rozmowy o planach B - mówił w "Poranku TOK FM" senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Do 17 kwietnia Trybunał Konstytucyjny dał czas prezydentowi Karolowi Nawrockiemu na zajęcie stanowiska w sprawie odebrania ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego; 
  • Politycy koalicji rządzącej - w tym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek - nalegają, by do ceremonii ślubowania doszło jeszcze w tym tygodniu. A jeśli prezydent odmówi - w obozie władzy - pojawiają się propozycje innego rozwiązania problemu - na przykład ślubowania przed marszałkiem Sejmu. Do takich pomysłów odniósł się w TOK FM senator Marek Borowski; 
  • Gość "Poranka TOK FM" odpowiedział też na pytanie, czy polexit to dziś realne zagrożenie. 

Sejm wybrał w piątek sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - ich kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium Sejmu. Poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS. Po dokonanym przez Sejm wyborze sędziów TK minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał ślubowanie od sześciorga wybranych sędziów TK. Zapowiedział przy tym, że resort ma "plan B", gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.

Na poniedziałkowej konferencji Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty był pytany o ewentualną realizację tego planu i złożenie ślubowania przez sędziów przed innym organem niż prezydent. - Jeżeli chodzi o przyjęcie ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to na mocy wszystkich przepisów powinien to zrobić prezydent Nawrocki. I czekam na to - powiedział marszałek Sejmu.

Na uwagę, co będzie, jeżeli prezydent nie przyjmie tego ślubowania, Czarzasty zapytał, dlaczego ktoś myśli, że "prezydent Nawrocki będzie łamał prawo bądź odmówi przyjęcia przysięgi".

W ocenie senatora Marka Borowskiego "dywagacje dotyczące tego, co zrobić, jeżeli prezydent nie przestrzega konstytucji i ją ewidentnie łamie, mogą prowadzić dziennikarze". - Jeżeli my tutaj zaczniemy rozmawiać na temat tego, co tu zrobić, jak prezydent nie przyjmie ślubowania, a to może przy notariuszu, a może uroczystość w Sejmie, a gdzie w Sejmie, z kim w Sejmie itd. itd. to w pewnym sensie legitymizujemy działanie prezydenta. Czyli uznajemy: A, no dobrze, to jako on tego nie zrobi, to my sobie to zrobimy inaczej - tłumaczył zastępca przewodniczącego Senackiej Komisji Ustawodawczej. 

Jak od razu zastrzegł, "prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie i koniec". - Czekam na to - dopowiedział w rozmowie z Maciejem Głogowskim. 

Podkreślił przy tym, że choć "warto się zastanowić nad planem B, to jednak nie warto o tym mówić".

- To jest niepotrzebne, to tworzy przestrzeń szarą: " A właściwie to jaki problem, jeżeli ktoś będzie łamał konstytucję, przecież mamy plan B". Będziemy musieli coś zrobić w tej sytuacji, ale poczekajmy, a domagamy się od prezydenta, żeby tej konstytucji nie łamał - zastrzegł na koniec w "Poranku TOK FM".

W piątek na sędziów TK wybrani zostali: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO); sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę); dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050), a także adwokat dr Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL).

"Syndrom oblężonej twierdzy"

Borowski był także pytany w TOK FM o prezydenckie weto do ustawy o SAFE. W jego ocenie dyskusja o zwracanie uwagi na to, że dzisiejsza opozycja i Karol Nawrocki prowadzą do polexitu, jest właściwym nazywaniem sprawy. 

- To nie znaczy, że np. Kaczyńskiej czy Nawrocki dzisiaj jak sobie rano wstają to myślą, jakby tu Polskę wyprowadzić z UE. Tak nie jest, ale cały czas w ich głowach raczej dominuje myśl, żeby coś zmienić w udziale Polski. Żeby zmniejszyć jakieś wzajemne uzależnienia i wzajemne porozumienia, które nakładają też pewne obowiązki i żeby na tym grać politycznie. A to dlatego, że ludzie bardzo dobrze przyjmują hasła: Bądźmy suwerenni, niech nam tu nikt nie wydaje poleceń, my tu najlepiej wiemy, co mamy robić - mówił.  

Innymi słowy, podkreślił, "mamy polityczne podłoże, które będziemy eksploatować, ale oczywiście nie chcemy wyprowadzić Polski Unii". - Tak naprawdę, jeśli chodzi o Nawrockiego, to on najchętniej widziałby Polskę w takiej Unii Europejskiej, która jest tylko wspólnym rynkiem, bez żadnych innych zobowiązań, które są niepotrzebne i szkodliwe - dopowiedział. 

Borowski zwrócił przy tym uwagę, że to powoduje jednak, że "łatwo im odpowiadać na zarzut: Ale panowie prowadzicie do polexitu". - Przecież oni mówią wtedy: A skąd, bzdura, absolutnie. My jesteśmy za silą Polską w silnej Europie - podkreślił. 

Zastrzegł jednocześnie, że takie podejście jest niebezpieczne, bo - co do zasady - polega na tym, że mówi się o Unii Europejskiej oni, a nie my. 

- Oni nam narzucają, oni robią to, oni robią tamto, my tu się musimy bronić. Czyli zaczynamy tworzyć syndrom oblężonej twierdzy i stopniowo część ludzi, która jest podatna na tego typu propagandę zaczyna w to wierzyć. W ten sposób krok po kroku dochodzi do tego, że nagle sondaż pokazuje, że znaczna część ludzi mówi: no tak, po co nam Unia, w zasadzie ona nam przeszkadza. I w tym momencie pojawia się ugrupowanie - nie wiem czy to będzie Kaczyński, czy ktoś od Kaczyńskiego, czy to będzie Braun czy jakiś inny, który będzie szedł do kolejnych wyborów z hasłem: Dość tego, wychodzimy - przekonywał senator KO. 

Zastrzegł też na koniec, że to scenariusz, który jeszcze nie realizuje się w Polsce, ale może się zrealizować. 

- Opowieści Kaczyńskiego, Czarnka, po części prezydenta Nawrockiego również, do tego prowadzą. Chociaż oni może sobie z tego nie zdają sprawy, dlatego trzeba przestrzegać już dzisiaj - skwitował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca