advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Polska 2050 zatopi min. Hennig-Kloskę? "Weszli w role tak, jak rozpisała to Konfederacja"

3 min. czytania
22.04.2026 09:19

Min. Paulina Hennig-Kloska ocali stanowisko? Głosowanie ws. wniosku o wotum nieufności odbędzie się podczas najbliższego posiedzenia Sejmu. - Państwo mówicie, że to grillowanie Kloski. Nikt nie ma wątpliwości, że to rodzaj zemsty i przeniesienie wewnętrznych sporów na zewnątrz - mówiła w TOK FM ministra klimatu. 

Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Paulina Hennig-Kloska boi się, że straci stanowisko w rządzie?
  • Co zdaniem ministry oznaczają działania w sprawie klubu Polski 2050?

Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS, trafił do Sejmu pod koniec marca. Minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Hennig-Kloska nie boi się jednak utraty stanowiska. - Nie mam takich lęków, w życiu można mieć różne zajęcia, więc jestem daleka od kurczowego trzymania się stołków. Jestem przekonana, że to co robimy w ministerstwie klimatu środowiska, to naprawdę dobre rzeczy i nie ma podstaw do mojego odwołania poza jakimiś hucpami politycznymi urządzanymi przez opozycję, w które niestety zapędziło się również paru polityków naszej koalicji - mówiła w "Poranku TOK FM".

Jak wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej, w klubie Polski 2050 (z której Hennig-Kloska niedawno odeszła - red.) wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem ministry. - Jeśli Hennig-Kloska nie spotka się z nami i nie rozwieje wątpliwości m.in. w sprawie programu "Czyste Powietrze", to nie będziemy jej bronić - mówi polityk zbliżony do zarządu partii.

- Wchodzenie w fake newsy szerowane przez opozycję - celem ataków na ministrów, którzy rozliczają swoich poprzedników, jest po prostu nieeleganckie. Tak nie pracują ze sobą koalicjanci - oceniła gościni Tomasza Sekielskiego.

Czy koalicja może rozpaść się przez głosowanie ws. wotum nieufności dla ministry klimatu? - Konfederacja, oni nawet tego nie ukrywali od pierwszych godzin, złożyła wniosek, by zrobić test jedności koalicji. Rozpisali role bardzo dobrze. Niestety niektórzy pełnią te role dość wybitnie i z przykrością muszę stwierdzić, że weszli w nie dokładnie tak jak, rozpisała to Konfederacja. Natomiast wierzę, że przyjdzie opamiętanie - stwierdziła Hennig-Kloska.

"Grillowanie Kloski"

Ministra opowiadała, że w ubiegłym tygodniu zaprosiła do siebie wszystkie koalicyjne kluby parlamentarne, ale klub Polski 2050 nie zjawił się. - Po tym spotkaniu przysłali mi zaproszenie na swój klub. Widać, że to nie potrzeba szczerej rozmowy, tylko polityczna rozgrywka, którą nasi wyborcy są już naprawdę zmęczeni - oceniła.

- Państwo mówicie, że to grillowanie Kloski. Nikt nie ma wątpliwości, że to rodzaj zemsty i przeniesienie wewnętrznych sporów na zewnątrz. Apeluję: skupmy się na pracy, realizacji obietnic wyborczych - mówiła ministra.

Hennig-Kloska stwierdziła w TOK FM, że "cieszy się na debatę", która poprzedzi głosowanie. - Z byłymi kolegami z klubu parlamentarnego Polska 2050 też pewnie bym się spotkała. Natomiast oni muszą naprawdę wziąć łyk zimnej wody, trochę ostudzić emocje nastroje, zrobić krok wstecz i być gotowi do normalnej rozmowy, nie hucpy politycznej. Jak ja mam iść odegrać jakiś z góry napisany przez nich scenariusz, naprawdę szkoda na to czasu. Niech głosują przeciw - zaapelowała.

Źródło: TOK FM, PAP