CBA w ministerstwie klimatu. Hennig Kloska w TOK FM: Ja się bardzo cieszę
- Jest kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji, które doprowadziły do tego, że mamy wielu pokrzywdzonych beneficjentów i szereg nadużyć. To są decyzje, które były podejmowane przez kierownictwo ministerstwa, moją poprzedniczkę - tak min. Paulina Hennig-Kloska mówiła w TOK FM o programie "Czyste Powietrze".
- Jest kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji, które doprowadziły do tego, że mamy wielu pokrzywdzonych beneficjentów w tym programie i szereg nadużyć. To są decyzje, które były podejmowane przez kierownictwo ministerstwa, osobiście moją poprzedniczkę (Anna Moskwa - red.) na poziomie 2022 i 2023 roku - mówiła Paulina Hennig-Kloska w "Poranku TOK FM".
- My też badaliśmy te wątki, mamy gotowy materiał z pewną analityką, jak one wpłynęły na rozchwianie rynku usług w tym zakresie, więc bardzo się cieszę, że te sprawy zostaną dogłębnie wyjaśnione - dodała ministra klimatu.
Jak mówiła gościni Tomasza Sekielskiego, nadużycia obejmowały m.in. usunięcie maksymalnych cen poszczególnych elementów termomodernizacji budynku, wskutek czego pojawiły się choćby słynne już drzwi za 40 tys. zł. Inne przykłady: przedłożenie w rozliczeniu kaloryferów, których nie było, zawyżanie metrażu budynku, przeskalowanie kosztów od 100 do 400 proc. w stosunku do średnich cen rynkowych.
- Bałagan na rynku rozbujał się tak bardzo, że groziło to brakiem certyfikacji na poziomie Komisji Europejskiej - zaznaczyła Hennig-Kloska. To zaś oznaczałoby, że ludzie "musieliby zwracać całe granty". - Wisienka na torcie: Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska były kompletnie niedofinansowane i nie miały odpowiednich kadr zatrudnionych, w związku z czym nie robiono kontroli - stwierdziła ministra. Jej zdaniem "służby powinny zbadać, czy to było pod wpływem lobbingu firm zainteresowanych tym, by nie mieć kontroli nad wykonywaniem inwestycji".
Źródło: TOK FM