Posłanka dla TOK FM o Ziobrze: Chcę, aby minister ocalił swoje zdrowie i życie
- On wykrzesze z siebie resztki sił, aby stanąć w obronie sprawiedliwości, wolności, praworządności, ale niestety to się potem odbija na zdrowiu - tak Maria Kurowska mówiła reporterowi TOK FM o Zbigniewie Ziobrze. Sejm zajmie się dziś i jutro wnioskiem o uchylenie jego immunitetu.
- Sejm zajmie się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu Zbigniewa Ziobry - głosowanie w piątek wieczorem. W czwartek wnioskiem zajmie się sejmowa komisja;
- Posłanka PiS Maria Kurowska podkreślała w rozmowie z reporterem TOK FM, że były minister to chory człowiek;
- Polityczka zaznaczyła, że wyjazd na Węgry dobrze zrobi zdrowiu Ziobry i odradzałaby mu powrót do kraju.
W czwartek późnym wieczorem Sejm ma się zapoznać ze sprawozdaniem komisji regulaminowej ws. wniosku prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PiS, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Komisja ma zacząć posiedzenie o 16. Głosowanie całego Sejmu w sprawie Ziobry ma się odbyć w piątek wieczorem.
- Chciałabym, aby (dzień w Sejmie - red.) się nade wszystko dobrze zakończył dla Polski, bo Polska w tym wszystkim jest najważniejsza. O to się modlę, i tego życzę Polsce - mówiła reporterowi TOK FM Maciejowi Kluczce posłanka Maria Kurowska z PiS (w przeszłości Solidarna/Suwerenna Polska).
Czy Ziobro przyjedzie na posiedzenie komisji regulaminowej w jego sprawie? - Nie wiem, nie pytam go o to. Nie chcę wiedzieć, nie jestem ciekawska - przyznała polityczka. Ale stwierdziła, że "pan minister podejmuje zawsze dobre, trafne decyzje". - Taka będzie i ta - podkreśliła.
- Wolałabym, aby nie narażał swojego zdrowia, ponieważ to jest chory człowiek. Nikt, kto jest zdrowo myślący i normalny, nie ma wątpliwości, że (on) jest chorym człowiekiem. Jako kobieta wiem, że najważniejsza jest rodzina, dzieci. On ma dwóch małych chłopców - przypomniała rozmówczyni Kluczki.
Resztki sił w obronie sprawiedliwości
Tymczasem Ziobro niedawno przebywał w Budapeszcie. Dlaczego więc nie może przyjechać do Sejmu, czyli swojego miejsca pracy? - To nie jest tak, że miał siły. On wykrzesze z siebie resztki sił, aby stanąć w obronie sprawiedliwości, wolności, praworządności, ale niestety to się potem odbija na zdrowiu - mówiła Kurowska.
Polityczka stwierdziła, że wyjazd na Węgry dobrze zrobi ministrowi. - Odpocznie od tej zawieruchy, która tutaj jest w Polsce. Mam nadzieję, że ten czas też mu sprzyja, bo to jest troszku zmiana klimatu. A ja chcę nade wszystko, aby minister ocalił swoje zdrowie i życie - powtórzyła.
Kluczka dopytywał, czy właśnie wyjazd na Węgry posłanka Kurowska będzie doradzała Ziobrze, jeśli Sejm uchyli jego immunitet i będzie zgoda na areszt. - Wtedy nie będzie miał możliwości - śmiała się posłanka, odpowiadając na pytanie dziennikarza TOK FM.
- Oczywiście, żebym wolała, żeby był na Węgrzech w normalnych warunkach, a nie w aresztowych. Człowieka chorego nie wrzuca się do aresztu. Nie będą się z nim cackać, co widzieliśmy po tym, jak wygląda poseł Matecki, co zrobiono z księdzem Michałem Olszewskim. Absolutnie bym odradzała (przyjazd do kraju - red.), bo jest to zbyt cenny polityk naszej Rzeczpospolitej, aby narażać jego zdrowie, a tym samym życie. Co tu dużo ukrywać - dodała.
Ziobro i 26 zarzutów
Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze m.in. zarzuty, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Zdaniem śledczych Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
We wtorek Ziobro ocenił, że wniosek o uchylenie mu immunitetu jest prawnie wadliwy, ponieważ podpisała go niewłaściwa osoba, co - jego zdaniem - czyni go nieskutecznym.
Źródło: TOK FM, PAP