,
Obserwuj
Polityka

Jaka partia, takie auto? Jeśli "KO jest jak toyota", to PiS jak...? [SONDAŻ]

3 min. czytania
01.10.2025 18:54

- Koalicja Obywatelska to toyota, volvo, czasem BMW. Ale to BMW jest lekko na wyrost, bo chodziło głównie o to, że to jednak niemieckie auto - tak o obrazie partii jako aucie mówił w TOK FM Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych. A jak Polacy widzą w tym kontekście inne ugrupowania? 

Maski Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego
Maski Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

28,7 proc. badanych popiera Koalicję Obywatelską, 28,1 proc. - Prawo i Sprawiedliwość,  a 13,4 proc. - Konfederację - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Progu wyborczego nie przekroczyłyby: PSL, partia Razem i Polska 2050.

Jak zastrzegł w TOK FM Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych, poparcie to jedno, ale każdemu ugrupowaniu można też przyporządkować obraz partii. Pracownia wcześniej poprosiła badanych, by przypasowali markę samochodu do określonej siły politycznej i by to ugrupowanie opisali. 

- Koalicja Obywatelska to toyota, volvo, czasem BMW. Ale to BMW jest lekko na wyrost, bo chodziło głównie o to, że to jednak niemieckie auto. A toyota i volvo to z kolei coś solidnego, ale może nie superpremium. To dobra, bezpieczna, przewidywalna, umiarkowana, solidna marka, ale właściwie nudna - tłumaczył w "Wywiadzie politycznym". 

- A PiS? - dopytała prowadząca Karolina Lewicka. 

-  To już inna historia, bo to mercedes, jeep, czołg. Innymi słowy: moc, władza, dominacja, widać siłę. I to jest bonus, który Prawo i Sprawiedliwość zyskało po wygranych wyborach - odpowiedział Marcin Duma. Wskazał w tym kontekście na dynamikę i dociążenie. 

A skąd "czołg"? To, jak tłumaczył, "wyraźny rys autorytaryzmu", ale też brutalność i agresja. - Nie chodzi o to, że strzela i że jest wojna, ale o to, że jak jedzie, to nieważne, co ma po drodze i tak dalej jedzie. Siła w tym przypadku wiąże się ze stylem rządzenia twardą ręką - podkreślił. 

Konfederacja jak subaru, a PSL i Lewica? 

Gość TOK FM tłumaczył też, że Konfederacja to z kolei "zupełnie inny produkt". - To subaru, mustang, ale stary, porche, lamborgini, BMW, ale w "wersji drift", do zrobienia kółek na parkingu pod Biedronką - wskazał. 

Innymi słowy, jak od razu wyliczył, to "bunt, wolność, indywidualizm, ryzyko, ego, nieprzewidywalność, testosteron, coś nowego". - Młode, niepokorne, szybkie, efektowne, ryzykowne coś, co z punktu widzenia młodszej części społeczeństwa, być może nawet bardziej tej męskiej, jest szalenie atrakcyjne. Gdyby to był starszy mężczyzna, który tym jeździ, to szansa na to, że dorośle jest żadna, ale dla Konfederacji szansa na to, że wydorośleją jednak jest. I jej wyborcy na to liczą - dodał.

A jak na tym tle wypada PSL? Jak wskazał Marcin Duma to "partia do codziennego użytku, ale bez aspiracji do wielkiej polityki". Stąd, jak od razu dodał, to nie będzie auto, które "kupujemy, dlatego, że chcemy pokazać sąsiadowi, tylko dlatego, że musimy np. podjechać do sklepu".  - Dobre budżetowe rozwiązanie. Praktyczna, wiejska, dostępna, dostępna tania, ale sprawdzona marka. Samochód dla ludu, skoda, renault albo dacia - dopowiedział.

Lewica, w tym zestawieniu, to z kolei fiat multipla, nissan leaf; elektryczny. - W ogóle generalnie auto elektryczne. Dziwna, czasem niszowa, ale ambitna (marka). Chociaż w tym przypadku ambicja jest niedopasowana do tego, co mamy tu i teraz. Utopijna, czasem śmieszna, ale na pewno ideowa - skwitował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca