Szef MON ujawnił "harmonogram tej trudnej nocy". Tak wyglądał nalot rosyjskich dronów
Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie przedstawia informację o środowym nalocie rosyjskich dronów na Polskę. - To harmonogram tej trudnej nocy - podkreślił szef MON.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Wojsko Polskie zareagowało na nalot rosyjskich dronów;
- Jak wyglądała noc z 9 na 10 września, gdy Rosja naruszyła polską przestrzeń powietrzną;
- W jaki sposób sojusznicy z NATO pomogli Polsce.
W środę rosyjskie drony naleciały na Polskę i spadły w kilku województwach. Po raz pierwszy użyto lotnictwa NATO do zestrzelenia bezzałogowców armii Władimira Putina. Dzień później szef resortu obrony przedstawił w Sejmie informację na temat tej rosyjskiej prowokacji.
- W nocy z 9 na 10 września Rosja dokonała rzeczy bez precedensu. Doszło do intencjonalnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowe statki powietrzne - mówi szef MON.
Jak relacjonował, ok. godz. 21.30 we wtorek podniesiono gotowość operacyjną Wojska Polskiego w związku z informacjami o możliwym zagrożeniu. Wkrótce potem doszło do 19 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej, a w centrum operacji powietrznych zapaliły się "lampy alarmowe" - Stało się to na granicy z Ukrainą i Białorusią. Na podstawie oceny ryzyka dowódca podjął decyzję o zestrzeleniu obiektów stanowiących zagrożenie - powiedział wicepremier. - Wszystkie ośrodki władzy konsultowały i przekazywały informacje, ale decyzje podejmowało wojsko - dodał.
- Nigdy po II wojnie światowej nie było takiej operacji w tej części świata - mówił o akcji obrony przestrzeni powietrznej Polski. - Byliśmy z naszymi sojusznikami z NATO, z naszymi przyjaciółmi z Ukrainy, z innych państw, takich jak Australia. Operowały w przestrzeni powietrznej Królewskie Siły Powietrzne Królestwa Niderlandów, operowali razem z nami Włosi, wspierały nas wojska niemieckie swoimi bateriami Patriot, rozmieszczonymi wokół lotniska Jasionka - wymieniał.
Jak wskazał, cały proces odbywał się w konsultacjach z Sojuszniczym Dowództwem Sił Połączonych NATO w Brunssum.
"Tej nocy nie byliśmy sami". Szef MON podziękował sojusznikom i prezydentowi
Kosiniak-Kamysz podziękował za współpracę m.in. prezydentowi Karolowi Nawrockiemu i urzędnikom Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W jego ocenie Polska zdała egzamin z odpowiedzialności politycznej.
Podziękował też wojskom sojuszniczym z NATO, które wspierały polskie lotnictwo. - Tej nocy nie byliśmy sami - podkreślił.
Jak dodał, "Rosja chciała sprawdzić reakcję i jedność NATO", a tę ostatnią udało się uzyskać. - Polska w swojej historii słyszała od sojuszników puste słowa, a teraz są konkretne działania. Holandia przyspiesza wysłanie do Polski systemów Patriot i 300 żołnierzy. Czesi wyślą helikoptery i żołnierzy. Francuzi i Brytyjczycy wyślą samoloty. Duńczycy chcą wysłać samoloty - stwierdził Kosiniak Kamysz.
Źródło: TOK FM