"Teorię Zwycięstwa" NATO poznamy w Polsce. "Stałe zagrożenie dla demokracji"
Naczelny dowódca sił NATO w Europie generał Alexus Grynkewich w poniedziałek w Warszawie przedstawi "Teorię zwycięstwa" - strategię, co zrobić, by zwyciężyć, gdy Rosja zaatakuje kraje członkowskie Sojuszu.
Z tego podcastu dowiesz się:
- Kim jest Alexus Grynkewich?
- Czym jest "Teoria Zwycięstwa nad Rosją"?
- Na czym polega porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem?
Generał Alexus Grynkiewich weźmie udział w konferencji Warsaw Security Forum. Amerykanin jest nazywany najważniejszym generałem w NATO w Europie, pełni funkcję głównodowodzącego sił Sojuszu na naszym kontynencie. Grynkiewich w Warszawie ma mówić o strategii obronnej Paktu Północnoatlantyckiego na wypadek rosyjskiej agresji.
- "Teoria Zwycięstwa nad Rosją" ma charakter głębszego potraktowania Rosji jako stałego zagrożenia dla demokracji i państw NATO - tłumaczył w "Poranku" TOK FM przewodniczący Komisji Obrony Narodowej Andrzej Grzyb z PSL.
Gość Dominiki Wielowieyskiej wskazał, że koncepcja dotycząca przygotowania Sojuszu do konfliktu o wysokiej intensywności opiera się na budowaniu potencjału i obronności ze strony państw członkowskich NATO. - To jest przecież pakt, który służy stabilizacji, bezpieczeństwu i ochronie tych państw członkowskich - przypomniał Grzyb w TOK FM. I zaznaczył, że NATO w swojej doktrynie nie jest paktem ofensywnym i nie zamierza dokonywać interwencji.
"Teoria Zwycięstwa nad Rosją" ma łączyć sprawdzone strategie wojskowe z potencjałem nowych technologii - w tym sztucznej inteligencji i dronów. Ma stanowić też drogowskaz dla państw zachodu, definiujący ich politykę obronną oraz zewnętrzną w nadchodzącej dekadzie.
Nie ma już wspólnego frontu? Trump dogaduje się z Putinem ws. ropy
Dominika Wielowieyska w "Poranku" TOK FM zastanawiała się, czy w obliczu rzekomego porozumienia prezydenta Stanów Zjednoczonych z Władimirem Putinem faktycznie istnieje jeszcze wspólny front przeciwko Rosji. - Donald Trump zapowiedział, że Rosja ma dostarczyć olej napędowy. Nie wiem, jak to ma się odbyć w związku z tym, że obowiązują nadal sankcje - mówiła redaktorka.
- Decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych zaburza obraz pełnej jedności - przyznał przewodniczący Komisji Obrony Narodowej. Andrzej Grzyb podkreślił, że jeśli chodzi o wolumeny oleju napędowego, które mają trafić z Rosji na rynek amerykański, to są to niewielkie ilości. - Pierwsza pula, 300 tys. ton, to jest jedna doba zużycia w Stanach Zjednoczonych. Podobnie kolejne: 500 tys. ton, 3 mln ton. To nie jest coś, co w sposób zasadniczy będzie ważyło o bezpieczeństwie energetycznym Stanów Zjednoczonych - ocenił poseł PSL-u.
Jednocześnie "Financial Times" donosi, że Amerykanie grożą wstrzymaniem dostaw broni dla Ukrainy, jeśli ta nie wstrzyma ataków na rosyjskie rafinerie - Z drugiej strony w tym porozumieniu nie ma żadnej gwarancji dla systemu energetycznego Ukrainy - mówił Grzyb w TOK FM.
Źródło: TOK FM