,
Obserwuj
Małopolskie

Tusk "wyraźnie odciął się" od Piątkowskiej. "Wizerunkowa porażka"

2 min. czytania
11.10.2026 22:20

Według exit poll nowym prezydentem Krakowa zostanie Łukasz Gibała, który zdobył 61 procent głosów, a jego rywalka Monika Piątkowska - 39 procent. Czy taki wynik głosowania w Krakowie przełoży się na wybory parlamentarne w 2027 roku? 

Donald Tusk i Monika Piątkowska
Donald Tusk i Monika Piątkowska
fot. AA/ABACA / Abaca Press / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wyniki wyborów prezydenta Krakowa według exit poll;
  • Dlaczego wybory w Krakowie mogą nie wpłynąć na wybory parlamentarne 2027;
  • Co symbolizuje wynik Łukasza Gibały w kontekście nastrojów społecznych;
  • Dlaczego Donald Tusk mógł nie wesprzeć Moniki Piątkowskiej przed wyborami.

Łukasz Gibała wygrał przedterminowe wybory prezydenta Krakowa z wynikiem 61 proc. – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos. Zgodnie z badaniem jego kontrkandydatka senator Monika Piątkowska zdobyła 39 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 44,7 proc. - podał Ipsos. Czy te wybory mogą mieć znaczenie dla elekcji, która czeka nas jesienią 2027 roku - chodzi o wybory parlamentarne.

- Te realia się nie przekładają. Inna dynamika, sentymenty. Wyciąganie tutaj jakichkolwiek wniosków byłoby zbyt daleko idące - oceniła w "Wieczorze wyborczym" w TOK FM dr Jowanka Jakubek-Lalik, prawniczka i politolożka z WPiA Uniwersytetu Warszawskiego. 

Oglądaj

Nieco innego zdania był drugi gość Adama Ozgi. - W sondażach ogólnopolskich widać, że nastroje są przeciw wielkim partiom. Polacy nie chcą polaryzacji i kłótni. Więc w jakimś sensie wynik Gibały jest symboliczny. Polacy oczekują zmiany i być może dzięki temu uwierzą, że warto stawiać na niezależność - ocenił dr Roland Zarzycki, socjolog i matematyk z Uniwersytetu Wrocławskiego i Instytutu Narutowicza. 

Zarzycki zwrócił uwagę też na postawę Donalda Tuska, który nie pojawił się przed drugą turą wyborów, by wesprzeć Monikę Piątkowską. - To było wyraźne odcięcie się od - jakby nie patrzeć - wizerunkowej porażki. Dla otoczenia premiera miało to znaczenie - powiedział gość TOK FM. 

Jednocześnie postawił też hipotezę, że Tusk wcale nie oczekiwał zwycięstwa Piątkowskiej. - Wiemy, że rządy Gibały będą trudne. A Piątkowskiej? Byłby jeszcze trudniejsze. Chodzi mi o negatywną mobilizację. Wyobraźmy sobie, że jest referendum, prezydent z KO został odwołany, a tymczasem nie ma żadnej zmiany, jest status quo. Krakowianie w wyborach w 2027 roku mogliby dać wyraz temu niezadowoleniu i mogłoby to zadziałać na szkodę Koalicji Obywatelskiej - wyjaśniał ekspert. 

Źródło: TOK FM