Zatrzymano mężczyznę, który planował zamach na Donalda Tuska. Służby badają jego kontakty
Służby sprawdzają powiązania i kontakty, jakie w mediach społecznościowych miał autor gróźb ataku na premiera Donalda Tuska i szefa MON-u, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęły służby ws. groźby zamachu na premiera?
- Kto stał za groźbami?
Na trop mężczyzny służby wpadły po zgłoszeniu od osoby, która miała z nim kontakt oraz dzięki dokładnej analizie treści, które publikował w internecie. To właśnie w głównej mierze skłoniła służby do zdecydowanego działania - mówił w TOK FM ppłk rez. dr Tomasz Białek, były funkcjonariusz służb specjalnych.
- Wydaje mi się, że to też miało znaczenie, bo rzadko - niestety zbyt rzadko - zdarza się, żeby pojawił się sygnalista i poinformował o takich zagrożeniach, a jak widać to jest bardzo dobry kierunek działania. Najważniejsze przed służbami, przede wszystkim trzeba zweryfikować, czy ta osoba była powiązana z jakimiś środowiskami, które mogą generować kolejne zagrożenia - stwierdził gość Wojciecha Muzala w "Pierwszym programie" TOK FM.
Mężczyzna, który groził zamachem na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza ma około 60 lat. Został zatrzymany przez służby na Dolnym Śląsku - poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński.
W niedzielę służby poinformowały, że do policji wpłynęła informacja w sprawie możliwego zamachu. Także wczoraj zwołano pilne spotkanie przedstawicieli służb.
Politycy cieszą się, że służby podeszły do sprawy poważnie. - Informacja bardzo niepokojąca, dobrze, że jest to pod nadzorem służb. Jak widać nie ma ukrywania przed opinią publiczną - komentował wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050. Bartosz Arłukowicz z Koalicji Obywatelskiej dodał, że "służby muszą robić swoje".
- Gróźb kierowanych wobec najważniejszych osób w państwie jest wiele, rozumiem, że ta miała szczególny charakter, dlatego poinformowano o niej opinię publiczną - mówi Piotr Muller z Rozwoju Plus, były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego. - Z doświadczenia wiem, że akurat do służb wpada wielokrotnie wiele informacji o potencjalnym zagrożeniu jest też wiele osób, które są sfrustrowane w niewłaściwy sposób wyrażają swoje opinie polityczne, a czasami nawet straszą. Służby muszą robić wszystko, aby najważniejsze osoby w państwie zawsze były bezpieczne - stwierdził w rozmowie z reporterem TOK FM Maciejem Kluczką.
Źródło: TOK FM