Sygnał o "możliwym zamachu na premiera i szefa MON". Pierwsze komentarze polityków
Są pierwsze komentarze polityków po sygnale o "możliwym zamachu na premiera i szefa MON".
Sygnał o "możliwym zamachu na premiera i szefa MON". Pierwsze komentarze polityków
W związku z informacją o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, która wpłynęła do policji, zwołano specjalne spotkanie przedstawicieli służb - przekazała rzecznika MSWiA Karolina Gałecka.
A rzecznik rządu Adam Szłapka w rozmowie z TVN24 i Polsat news dodał, że "ten sygnał był bardziej niepokojący niż poprzednie tego typu".
Jak mówi w rozmowie z Maciejem Kluczką, reporterem TOK FM, wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050, "dobrze, że służby działają".
- Świeża informacja, bardzo niepokojąca, ale jednocześnie taka, która pokazuje, że jest to pod kontrolą i nadzorem służb. Jak widać nie ma nic ukrywania przed opinią publiczną - dodał.
Z kolei Karol Karski z PiS uważa, że informacje w tej sprawie powinny być podane już po zakończeniu działań służb.
- Najpierw należy złapać osobę, a dopiero potem o tym informować. Nie należy o takich rzeczach mówić na bieżąco - ocenia. Jak przekonuje, ogłaszanie tego w tym momencie jest "nadmiarowe". - Żeby nie powiedzieć nieprofesjonalne z punktu widzenia tonowania emocji - podkreślił.
Piotr Muller - z Rozwoju Plus, rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego - zwraca z kolei uwagę, że choć "żadnej sytuacji nie chce bagatelizować, to z doświadczenia rządowego wie, że do służb wielokrotnie w ciągu roku wpada wiele informacji o potencjalnym zagrożeniu". - Jest wiele osób, które są sfrustrowane i w jakiś sposób, niewłaściwy, wyrażają one swoje opinie polityczne albo czasami nawet straszą. Nie zmienia to jednak faktu, że służby muszą robić wszystko, aby najważniejsze osoby w państwie były zawsze bezpieczne. Bez względu na to, jakie poglądy polityczne mają - dopowiedział.
Po 13:00 planowana jest konferencja prasowa przedstawicieli służb specjalnych.
Źródło: TOK FM