To koniec kariery politycznej Ziobry? "Granice żenady i śmieszności zostały przekroczone"
- Zbigniew Ziobro zaczynał jako szeryf a skończył jak pohukiwacz. Nikt, nawet we własnej partii, nie traktuje go już poważnie - tak posłanka Nowej Lewicy Anita Kucharska-Dziedziec skomentowała azyl polityczny na Węgrzech dla byłego ministra sprawiedliwości i serię jego wpisów w mediach społecznościowych.
Zbigniew Ziobro z azylem politycznym na Węgrzech
Zagadka została rozwiązana. Już wiadomo, że Zbigniew Ziobro, wraz z żoną Patrycją Kotecką, otrzymał polityczny azyl na Węgrzech. W poniedziałek taką informację przekazał obrońca byłego ministra sprawiedliwości Bartosz Lewandowski. Jak poinformował pełnomocnik Ziobry, ochrona została przyznana na skutek działań polskiego rządu "noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych".
O to, czy przyznanie azylu politycznego Ziobrze i jego rodzinie jest zaskoczeniem, pytana była w TOK FM posłanka Nowej Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic. Jak podkreśliła, "chyba wszyscy spodziewali się takiego obrotu spraw", a szlak przetarł już inny polityk ściśle związany z Ziobrą - Marcin Romanowski.
- Na Węgrzech jest bezpieczne bytowanie, gdzie w miarę dobrze i bezpiecznie można żyć, a wiadomo, że na Białorusi, ci którzy uciekają przed polskim wymiarem sprawiedliwości niekoniecznie doświadczają tego samego, bo wszyscy pamiętamy, jak skończył polski żołnierz, który zdezerterował na Białoruś. Więc wszyscy byliśmy przygotowani, że to będzie ta destynacja ucieczkowa - zaznaczyła Kucharska-Dziedzic w "Wywiadzie Politycznym".
Gościni TOK FM skomentowała także wpis Ziobry na platformie X, w którym zapowiada, że "będzie walczył z postępującym w Polsce bandytyzmem i bezprawiem i stawia opór postępującej dyktaturze". Jak stwierdziła posłanka Lewicy, "złotousty Zbigniew Ziobro zapewne będzie walczył w mediach społecznościowych z owym reżimem".
- To już chyba przekroczyło granice żenady i śmieszności, a nie ma nic groźniejszego dla polityka niż przekroczenie tych granic. Większość osób się "znęca" nad jego określeniami, jak fujara czy miękiszon, które wróciły do niego jak bumerang - powiedziała.
Rozmówczyni Karoliny Lewickiej dodała, że wpisy Ziobry zawierające "pogróżki i zapewnienia, że nie będzie absolutnie uciekał, tylko walczył i przyłoży do czegoś rękę", ich już go nikt serio nie traktuje. Co, jak stwierdziła Kucharska-Dziedzic, oznacza koniec kariery politycznej byłego ministra sprawiedliwości.
- Już nawet koleżeństwo z Prawa i Sprawiedliwości czy byłej partii Suwerennej Polski nie chce komentować jego wyjazdu. To topi oczywiści PiS, bo jak się pozuje na szeryfa a kończy na pohukiwaczu w mediach społecznościowych, to jest przede wszystkim żenujące - podsumowała posłanka Lewicy.
Źródło: TOK FM/ Fot. Anita Walczewska/East News