Ziobro z azylem na Węgrzech. Co, jeśli Orban przegra wybory? "Może się okazać, że zostanie tylko Białoruś"
Zbigniew Ziobro dostał azyl polityczny na Węgrzech. - On jest skończony politycznie. Jacy ludzie będą chcieli go popierać, na niego głosować, wystawiać na listy? Tchórz jest tchórzem - oceniła w TOK FM Katarzyna Kolenda-Zaleska z telewizji TVN.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego - zdaniem komentatorów "Poranka TOK FM" - Zbigniew Ziobro otrzymał azyl na Węgrzech?
- Jaki jest paradoks w tym, że Ziobro ubiegał się o to u Viktora Orbana?
- Co może czekać Zbigniewa Ziobrę i jego żonę, która także dostała azyl, jeśli Orban przegra nadchodzące wybory parlamentarne?
Zbigniew Ziobro dostał azyl na Węgrzech. Jak poinformował jego pełnomocnik, ochrona została przyznana na skutek działań polskiego rządu "noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych". "Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze" - zapisał sam Ziobro w oświadczeniu, które opublikował na platformie X.
- Pomijając akty strzeliste, które wypisuje Zbigniew Ziobro, on się po prostu boi. Boi się, co może go spotkać w Polsce - komentowała w "Poranku TOK FM" Katarzyna Kolenda-Zaleska. - Dla mnie to jest po prostu niepojęte, że były minister sprawiedliwości, ktoś, kto uważał się za szeryfa, nagle okazał się zwykłym tchórzem, fujarą (jak dopowiedział Bartosz Wieliński - red.). On nie ma odwagi cywilnej, żeby stanąć przed polskim sądem i bronić się. On jest po prostu zwykłym, banalnym tchórzem, który dorabia ideologię do tego, że stawiane mu są zarzuty - stwierdziła dziennikarka "Faktów TVN" i TVN24.
Zdaniem Bartosza Wielińskiego "Węgry są państwem gangsterskim, mafijnym". - "Szeryf", który miał w Polsce zwalczać mafię, teraz jedzie pod skrzydła największego mafioza z Unii Europejskiej, jakim jest Viktor Orban. To facet, który jest jedynym sojusznikiem Putina w cywilizowanej Europie; właściwie agentem, człowiekiem, który chodzi na jego pasku - zaznaczył.
- Taki człowiek udziela mu (Ziobrze) schronienia. Facetowi, który paradował z pistoletem w spodniach i pokazywał, że jest twardym obrońcą praworządności i będzie tak ostro walczył z bandytami - drwił wicenaczelny "Gazety Wyborczej".
"Tchórz jest tchórzem"
- Niewiele potrzeba, żeby mit runął - stwierdziła Kolenda-Zaleska. Zdaniem dziennikarki Ziobro jest "skończony" także politycznie. - Jacy ludzie będą chcieli go popierać, na niego głosować, wystawiać na listy? Tchórz jest tchórzem - powiedziała.
Według Wielińskiego Ziobro stracił szansę, żeby być "męczennikiem dla PiS". - Balonem, latawcem, który by PiS wyciągnął z całego ambarasu. Byłyby demonstracje pod aresztami. "Nasz" Zbigniew Ziobro, chory człowiek, jest teraz torturowany przez "żurkowców", "bodnarowców". Mógł być męczennikiem i karierę zbudować na nowo - ocenił.
Co stanie się z Ziobrami za kilka miesięcy, jeśli Orban przegra wybory parlamentarne? Te mają odbyć się w kwietniu, a liderem sondaży jest opozycyjna Partia Szacunku i Wolności (TISZA). - Gdyby przegrał, samolot i do Stanów Zjednoczonych - przekonywał Wieliński. - Problem jest taki, że z przegrywami nikt nie chce rozmawiać, przegrywów się omija. Nawet dla ludzi Trumpa z trzeciego szeregu, do których dzwonią rozmaici ludzie z Pałacu Prezydenckiego, żeby wyciąć Tuska z kolejnej rozmowy. Biały Dom nie chce brać na głowę przegrywa z Polski, który jest bankrutem. Może się okazać, że zostanie tylko Białoruś - dodał.
Źródło: TOK FM