,
Obserwuj
Polityka

Tomasz Lis usłyszał prokuratorski zarzut. "Absurdalny. Byłem i jestem Tomaszem Lisem"

tokfm.pl
1 min. czytania
14.04.2023 17:20
Tomasz Lis, były redaktor naczelny "Newsweeka", stawił się w piątek w prokuraturze - ustalił "Super Express". Lis miał usłyszeć zarzut związany z reklamowaniem alkoholu. Dziennikarz odniósł się do całej sytuacji na Twitterze.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

"Super Express" ustalił, że Tomasz Lis w piątek był w prokuraturze w Warszawie. Miał tam usłyszeć zarzut związany z reklamowaniem napojów alkoholowych wbrew przepisom ustawy o wychowaniu w trzeźwości i o przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Dziennikarz nie przyznał się do winy, a samą sytuację skomentował na Twitterze. - W prokuraturze postawiono mi dzisiaj zupełnie absurdalny zarzut złamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Informuję przy okazji, że nie życzę sobie, by nazywano mnie Tomaszem L. Byłem i jestem Tomaszem Lisem - napisał Tomasz Lis.

Za takie czyn Tomaszowi Lisowy grozi grzywna w wysokości do 10 tysięcy złotych.

Tomasz Lis i oskarżenia pracowników "Newsweeka"

Według informacji Wirtualnej Polski, pracownicy "Newsweeka" oskarżają Tomasza Lisa o mobbing. W pierwszej reakcji na tekst, jaki przed ponad tygodniem opublikował dziennikarz WP Szymon Jadczak, były redaktor naczelny tygodnika mówił - w Radu TOK FM - że jest to "zestaw półprawd, ćwierćprawd". Kilka dni później Lis postanowił "zastosować się do kategorycznego zalecenia lekarzy, wziąć na wstrzymanie, odsapnąć i podreperować własne zdrowie".

Nowym naczelnym "Newsweeka" został Tomasz Sekielski. Tomasz Lis niedawno rozpoczął działalność własnego kanału na YouTube.

Co z tym Lisem? Publikujemy list otwarty do Radia TOK FM i odpowiedź Jacka Żakowskiego