Marian Banaś i Sławomir Mentzen razem na konferencji. Jest komentarz Kaczyńskiego
Podczas wspólnej konferencji Banaś mówił, że rząd Prawa i Sprawiedliwości ukrył poza budżetem ponad 300 miliardów złotych na koniec 2022 roku. W tej sytuacji środki publiczne nie podlegają kontroli, dlatego trzeba zwiększyć uprawnienia Najwyższej Izby Kontroli. - Kontrolerzy nie są wpuszczani do spółek i fundacji Skarbu Państwa, które na sponsoring wydają miliardy. Zawiadomienia do prokuratury prawie wszystkie są umarzane, a naszych kontrolerów przesłuchują służby i są zastraszani - grzmiał Banaś.
Marian Banaś uznał w związku z tym, że 'istnieje pilna potrzeba' zmiany ustawy o NIK-u, która wzmocni jej niezależność poprzez między innymi nadanie jej uprawnień prokuratorskich. Banaś uznał, że Konfederacja wspiera niezależność NiK i inne partie powinny się pod tym podpisać.
"Dowód przedwyborczego zaangażowania"
Podobny projekt kilka miesięcy temu złożyła w Sejmie Lewica, wówczas na konferencji prasowej byli sami posłowie - wspomina Wiesław Szczepański, szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. - Nie zabiegaliśmy o to, żeby był z nami pan prezes. To pokazanie, po której stronie się staje - dodał.
Były szef NIK senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski wprost tej sytuacji komentować nie chce. - Jako szef NIK przedstawiałem informacji politykom, a nie wraz z politykami - podkreślił Kwiatkowski.
Kaczyński o Banasiu i Konfederacji
Jarosław Kaczyński, który w czwartek był z wizytą na polsko-białoruskiej granicy, został zapytany przez dziennikarzy, jak ocenia współpracę NIK z Konfederację. - Jeżeli chodzi o współpracę NIK-u z partią polityczną, to jest to rzecz niedopuszczalna - powiedział prezes PiS.
Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski w reakcji na wspólną konferencję prasową lidera Konfederacji i prezesa NIK zwrócił się do Mariana Banasia z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, gdzie domaga się danych osób fizycznych lub prawnych odpowiedzialnych za przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o Izbie, wysokości wynagrodzenia dla autora/autorów projektu ustawy z tytułu przygotowania projektu w postaci dokumentów, stanowiących kopię/skan umów zawartych przez NIK ze wszystkimi autorami projektu ustawy, których przedmiotem była sporządzenie rzeczonego projektu.
Syn Mariana Banasia na listach Konfederacji
Sławomir Mentzen, Jakub Banaś i Aleksander Kowaliński będą liderami warszawskiej listy Konfederacji do Sejmu - poinformowano na środowej konferencji prasowej w Warszawie.
- Stoję tu z Jakubem Banasiem, ofiarą wykorzystywania prokuratury i służb przez państwo PiS. I mówię: nie będzie żadnej koalicji Konfederacji z PiS - powiedział na konferencji prasowej współprzewodniczący Konfederacji, szef partii Nowa Nadzieja Sławomir Mentzen.
- Przedstawiamy pierwsze 3 osoby na warszawskiej liście konfederacji. Na miejscu pierwszym będę ja. Ale skupię się na naszym kandydacie z miejsca numer dwa - Jakubie Banasiu - prawniku, przedsiębiorcy, menedżerze, asystencie społecznym prezesa NIK Mariana Banasia, a także ofierze politycznego wykorzystywania prokuratury, oraz służb w walce politycznej i w próbie ubezwłasnowolnienia Najwyższej Izby Kontroli. Jakub Banaś tym różni się od Mariana Banasia, że jeszcze bardziej nie lubi PiS-u, jeszcze bardziej chce PiS rozliczyć - podkreślił Mentzen.
- Nie jesteśmy zainteresowani żadną koalicją z PiS-em. Nie będą nas przekupywać, nie będą nas zastraszać. Nie idziemy w ogóle w tym kierunku. Idziemy do wyborów po to, żeby zakończyć rządy PiS-u, a nie żeby je przedłużać - oświadczył lider Konfederacji.
Jakub Banaś, podkreślił, że przyświecają mu trzy cele, żeby wejść do polityki. - Pierwsze to ustawa Wilczka 2.0, po to, żeby państwo było silne, sprawne i efektywne. Drugi postulat to rozliczenie PiS-u. To formacja która kradnie, kłamie i korumpuje na skalę przemysłową. Trzecia rzecz, postulat jest związany z NIK. Ta instytucja pokazywała te wszystkie patologie, natomiast potrzebuje konkretnego narzędzia, żeby miała istotny wpływ na ten system. Tym narzędziem są uprawnienia prokuratorskie - mówił Banaś.
Aleksander Kowaliński poinformował, że jest liderem środowiska narodowego w Warszawie, koordynatorem największego w Polsce klubu Konfederacji. - Nie mogę stać bezczynnie gdy widzę, co PiS robi z Polską, ale nie mogę też stać bezczynnie gdy widzę co Platforma Obywatelska robi z Warszawą. Czas z tym skończyć - podkreślił.