,
Obserwuj
Polityka

Kogo brakuje w rządzie Morawieckiego? "Kto mógł, ten się wymigał"

2 min. czytania
27.11.2023 18:04
W nowym rządzie Mateusza Morawieckiego brakuje znanych polityków PiS. Dlaczego? Każdy, kto miał minimum kapitału politycznego, żeby się wymigać, to to zrobił. Choćby Zbigniew Ziobro sam nie poszedł, tylko wysłał swoich ludzi - ocenił w TOK FM Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Prezydent Andrzej Duda powołał (lub kończy powoływać) nowy rząd pod kierownictwem premiera Mateusza Morawieckiego. Tym samym - już oficjalnie - poznaliśmy skład Rady Ministrów, na której wygląd - jak sam przyznał - wpływ miał prezes PiS Jarosław Kaczyński. W rządzie znaleźli się między innymi Mariusz Błaszczak jako minister obrony i Dominika Chorosińska jako minister kultury. Dorota Bojemska objęła tekę minister rodziny. Ponad połowę Rady Ministrów reprezentują kobiety.

PiS chwali się kobietami w rządzie. Lewicka: To raczej upokorzenie

Jakub Majmurek z 'Krytyki Politycznej' patrząc na nowy gabinet Morawieckiego, zwrócił uwagę, że 'żadni poważni politycy, poza Mariuszem Błaszczakiem, się w nim nie znaleźli'. - Każdy, kto miał minimum kapitału politycznego, żeby się wymigać, to to zrobił. Choćby Zbigniew Ziobro sam nie poszedł, tylko wysłał swoich ludzi - podkreślał gość 'Wywiadu Politycznego' i Karoliny Lewickiej.

Tym samym między bajki można też włożyć zapowiedzi Morawieckiego, że będzie to 'gabinet ekspercki'. - Tutaj żadnych niezależnych autorytetów nie ma. Nie udało się ściągnąć nikogo, choćby na miarę profesora Zbigniewa Religi, który był ministrem zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego - mówił Majmurek.

Dlatego nazwał ten rząd 'gabinetem podsekretarzy stanu'. - Oraz drugiego garnituru polityków PiS, którzy zostali wyciągnięci na front, bo nie mieli dość mocnej pozycji, jak choćby Przemysław Czarnek, żeby powiedzieć 'nie' - podsumował ekspert.

Posłuchaj podcastu!