advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Odprawa dla członków rządu Morawieckiego? Ministerka mówi jak Szydło

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
07.12.2023 14:04
Dwa tygodni pracy i sowita zapłata, której można członkom rządu Morawieckiego pozazdrościć. Reporter TOK FM Szymon Kępka zapytał szefową resortu sportu i turystyki Danutę Dmowską-Andrzejuk, czy weźmie pieniądze za zasiadanie w rządzie, który niebawem przestanie istnieć. Usłyszał odpowiedź, która przywołała wspomnienia z czasów rządu Beaty Szydło.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W najbliższy poniedziałek (11 grudnia) Mateusz Morawiecki przedstawi w Sejmie exposé wraz z wnioskiem o wotum zaufania dla swojego rządu. Szans na powodzenie tej misji nie ma, bo nic nie wskazuje na to, że premierowi udało się przekabacić kilkadziesiąt posłanek i posłów z sejmowej większości. A bez tego PiS nie ma głosów, by wotum zaufania dla Morawieckiego przeforsować.

11 grudnia skończy się więc czas trzeciego rządu, którym kierował Mateusz Morawiecki. Choć istniał on najkrócej, to i tak wejście do niego nieźle się opłacało. Bo na członkinie i członków rządu czekają pieniądze.

Reporter TOK FM Szymon Kępka zapytał o pieniądze Danutę Dmowską-Andrzejuk, zwracając uwagę, że praca ministerialna trwała dwa tygodnie. Szefowa Ministerstwa Sportu i Turystyki najpierw sama wtrąciła, że było to nawet 'niecałe' dwa tygodnie. A potem powiedziała: 'To jest jakby ustawowa kwota, która mi się należy. Może użyłam złego słowa, ale to jest ustawowa (kwota). Tak jest, że jest miesięczne wynagrodzenie'.

Jak zauważył dziennikarz, Dmowska-Andrzejuk 'chciała się wycofać z niefortunnych słów o tym, że odprawa się należy'. 'Pokora, praca, umiar' - komentował Kępka we wpisie na platformie X. To cytat z exposé Beaty Szydło z 2015 roku. Tej samej Szydło, która w 2018 roku krzyczała z sejmowej mównicy, ze sowite nagrody ministrom jej rządu 'po prostu się należały'.

Przypomnijmy, że chodziło o nagrodzenie w kwocie od 65,1 tys. zł do aż 82,1 tys. zł. Najwięcej dostał Mariusz Błaszczak, który w rządzie Szydło był szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

'Pani Dominiko, pędzel w garść'. Szukamy zajęcia dla minister Chorosińskiej

Jakie pieniądze 'należą się' tym, którzy tworzą 'dwutygodniowy' rząd Morawieckiego? Ministerki i ministrowie dostaną odprawę w wysokości jednej pensji, czyli ok. 17,8 tys. zł. Więcej otrzyma sam Morawiecki. Premierowi przypadnie ok. 23 tys. zł.

Koniec rządów Morawieckiego można będzie obejrzeć w kinie. Na żywo. I z popcornem