,
Obserwuj
Polityka

TVP musi przeprosić Krzysztofa Brejzę. "Najważniejsza ze wszystkich naszych spraw"

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
18.12.2023 14:49
TVP ma tuż przed "Wiadomościami" przeprosić Krzysztofa Brejzę. Taki wyrok zasądził Sąd w Bydgoszczy w sprawie polityka PO, który padł ofiarą nielegalnej inwigilacji Pegasusem. "To najważniejsza ze wszystkich naszych spraw cywilnych. Obrazująca patologiczną mechanikę działania TVP" - napisała w mediach społecznościowych Dorota Brejza, żona polityka.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Jako pierwsze o wyroku w sprawie Krzysztofa Brejzy poinformowało Radio Zet. Chodzi o opublikowanie prywatnej, wykradzionej przy pomocy Pegasusa i zmanipulowanej korespondencji SMS-owej, która została wykorzystana w TVP.

Sąd orzekł, że przeprosiny ze strony TVP mają zostać wyemitowane tuż przed "Wiadomościami" TVP1, a więc w porze bardzo dobrej oglądalności. Wyrokiem sądu przeprosiny mają się ukazać w portalach: TVP Info, wPolityce, Niezależna i Fronda. Na rzecz posła KO zasądzono 200 tys. zadośćuczynienia.

Krzysztof Brejza wytoczył TVP sprawę, po tym, gdy w 2019 roku państwowe media pokazały SMS-y z telefonu polityka KO. Późniejsze doniesienia wskazywały, że wiadomości te pozyskano w sposób nielegalny, instalując na jego telefonie - oprogramowanie Pegasus, które zostało stworzone do walki z terroryzmem.

Nie dość, że na telefonie polityka z KO zainstalowano oprogramowanie szpiegujące, to jeszcze opublikowane wiadomości zmanipulowano i sfałszowano. W tej sposób propagandowa telewizja chciała pokazać, że Brejza instruował swoich współpracowników, jak anonimowo w internecie hejtować przeciwników politycznych.

Sprawa o wolne media, o prawo do prawdy i o prawo do uczciwej konkurencji

"To najważniejsza ze wszystkich naszych spraw cywilnych. Obrazująca patologiczną mechanikę działania TVP. To sprawa o publikację zmanipulowanych treści, wcześniej nielegalnie pozyskanych od Krzysztofa Brejzy Pegasusem. To sprawa o publikację zafałszowanej korespondencji w czasie wyborów parlamentarnych 2019 r. i wielokrotne ich powtarzanie na wszystkich antenach publicznych nadawców" — napisała Dorota Brejza, która reprezentowała męża w sądzie.

Prawniczka dodała, że "to sprawa o elementarne prawo do prywatności, tajemnicy korespondencji, wreszcie do godności. To sprawa o wolne media, o prawo do prawdy i o prawo do uczciwej konkurencji w przebiegu demokratycznych wyborów. To historia przestępczego zespolenia służb specjalnych, prokuratury i TVP. Jestem niezwykle szczęśliwa, że dobijamy do brzegu".

"Kluczem do przetrwania w tej podłej - zgotowanej przez PiS rzeczywistości jest cierpliwość, konsekwencja, determinacja i prawda. Niczego z tych rzeczy nam nie brakuje, a prawda jest po naszej stronie" - czytamy na portalu X Doroty Brejzy.

To kolejna sprawa, którą Brejzowie wygrali w październiku z Telewizją Polską.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>