,
Obserwuj
Polityka

Nie tylko Pegasus. "GW" ujawnia, że Prokuratura Krajowa kupiła Hermesa

oprac. Anna Siek tokfm.pl
2 min. czytania
04.03.2024 07:55
"W 2021 r. Prokuratura Krajowa kupiła za 15 mln zł system szpiegowski Hermes. Jeszcze bardziej zaawansowany niż Pegasus" - ustaliła "Gazeta Wyborcza".
|
|
fot. Kamila Kotusz / Agencja Wyborcza.pl

Jak działa system Hermes? "Instaluje się w niższej warstwie systemowej, daje większe możliwości ingerencji w urządzenie. Hermes to kombajn, pozwala ściągać dane z zatrzymanych w śledztwach telefonów i śledzić na bieżąco telefon" - informuje "Gazeta Wyborcza".

Zakupu Hermesa, który kosztował 15 mln złotych, dokonano wiosną, czyli w czasie kiedy szefem Prokuratury Krajowej był Bogdan Święczkowski, czyli jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Zbigniewa Ziobry. Święczkowski od 2022 roku zasiada w Trybunale Konstytucyjnym, którym kieruje Julia Przyłębska.

"GW" próbowała skontaktować się z nim, ale były prokurator krajowy nie chciał rozmawiać. "Ale na pytanie zadane przez SMS odpisał. 'W czasach, kiedy byłem Prokuratorem Krajowym, nie zakupiono żadnego oprogramowania szpiegowskiego'. Pytany o konkretną nazwę - Hermes - pisze: 'Niech Pan pyta uzurpatora Bilewicza'. Chodzi o Jacka Bilewicza, który objął obowiązki szefa PK, gdy prokuraturę przejął minister Adam Bodnar. Pytania zadaliśmy też Krzysztofowi Krełowskiemu. To były dyrektor inspektoratu wewnętrznego w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w 2021 r. radca prawny PK, zaufany człowiek Święczkowskiego. Według naszych źródeł to właśnie Krełowski negocjował zakup Hermesa z jego izraelskim producentem. Krełowski pytany o tę sprawę zasłonił się tajemnicą adwokacką. Pytaliśmy go też, czy to prawda, że będzie świadkiem przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Pegasusa. Zaprzeczył. – Ktoś tam próbował ze mną o tym rozmawiać, ale bez konkluzji" - powiedział w rozmowie z "GW".

Nie tylko Pegasus. "GW" informuje o Hermesie

Z ustaleń gazety wynika, że sprawa zakupy Hermesa wyszła na jaw przez przypadek. Bo w minionym tygodniu do PK "przyszedł tam rachunek za cykliczny abonament, który trzeba płacić za używanie systemu". Wtedy w prokuraturze zainteresowano się, o co chodzi.

Zakup to nie tylko kwestia pieniędzy. Z regulacji prawnych wynika, że prokuratura nie może samodzielnie prowadzić kontroli operacyjnej. "Podsłuchy, inwigilację korespondencji mailowej, pozyskiwanie danych zlecają policji lub służbom specjalnym" - przypomina "Wyborcza".

"Hermes został zakupiony jako "Specjalistyczny program analityczny" i tak funkcjonuje w PK. System nie był certyfikowany przez ABW. Jego "centrala" mieściła się w Kancelarii Tajnej PK. Zarządza nią do dziś Klaudia Kacperska, dyrektor Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego PK, zaufana Święczkowskiego. Bezpośrednią obsługą Hermesa zajmowali się dwaj byli funkcjonariusze ABW: Robert B. z departamentu wsparcia operacyjno-technicznego oraz Piotr K., były dyrektor departamentu zabezpieczenia technicznego ABW, z czasów, gdy szefem tej służby był Święczkowski (pierwszy rząd PiS, 2006-07). Piotr K. pracował na umowę zlecenie, dostawał 1000 zł za godzinę. Obaj eks-funkcjonariusze przeszkolili też małą grupę zaufanych prokuratorów w zakresie stosowania Hermesa" - czytamy.

Kto jest na liście ofiar Pegasusa? 'Przecierałem oczy ze zdumienia'

Z ustaleń dziennika wynika, że Hermes służył do "nielegalnej inwigilacji polityków, urzędników państwowych, sędziów oraz prokuratorów podejrzewanych o nielojalność wobec rządu Zjednoczonej Prawicy oraz ekipy Ziobry. Na celowniku Hermesa znaleźli się m.in. prokuratorzy z Lex Super Omnia i sędziowie ze stowarzyszeń walczących o niezależność sądownictwa" - informuje "GW".