advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Tusk o walce z korupcją. "W moim interesie, nie tylko Polski"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
22.04.2024 16:57
Chcę rzetelnej, apolitycznej policji, która będzie ścigała korupcję i będzie patrzyła na ręce władzy, nie opozycji - powiedział Donald Tusk. Premier wyjaśniał motywy decyzji o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W poniedziałek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że po likwidacji CBA w strukturach policji zostanie utworzone Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Za walkę z korupcją odpowiedzialne też będą Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i kontrwywiad, a także Krajowa Administracja Skarbowa.

Do tego wystąpienia Siemoniaka odniósł się później Donald Tusk. Najpierw przypomniał, że gdy po raz pierwszy obejmował fotel premiera w 2007 r., zdecydował się nie rozwiązywać CBA i pozostawić na jego czele polityka PiS Mariusza Kamińskiego.

- Wielu naszych wyborców i moich współpracowników mówiło mi, że trzeba zlikwidować CBA, bo jest to polityczna policja w rękach Kaczyńskiego - powiedział. - Uparłem się, by CBA dalej funkcjonowało. Mówiłem swoim, którzy obejmowali urzędy: wiem, jacy oni są, ale wy przynajmniej będziecie wiedzieli, że tu nie ma żartów - powiedział Tusk na konferencji prasowej.

Dodał, że rozmawiał wtedy z Kamińskim o pracy CBA. - Nie wykorzystał tej szansy. Od pierwszego dnia tak zaczął swoją robotę, żeby dopaść politycznych przeciwników, nie - walczyć z korupcją. Osiem lat PiS pokazało to w sposób jeszcze bardziej dojmujący - powiedział szef rządu.

Premier zaznaczył, że obecnie codziennie wykrywane są kolejne "pokłady korupcji". - CBA było praktycznie bezczynne. Przez osiem lat, jeśli kogoś ścigało, to polityków opozycji. Ta służba, jak żadna inna, jest przeniknięta taką polityczną treścią, w tym ludźmi - ocenił.

Tusk o walce z korupcją: To w moim interesie, nie tylko interesie Polski

Szef rządu powiedział, że instytucja, która zastąpi CBA, ma skutecznie walczyć z korupcją, pilnować również jego samego i osób, z którymi pracuje. - To w moim interesie, nie tylko interesie Polski. Premier, który ma odrobinę oleju w głowie, musi chcieć mieć taką policję, która walczy z korupcją, żeby ludzie, z którymi pracuje, naprawdę wiedzieli, że nie ma żartów. Mnie nikt nie musi namawiać, by władza była pilnowana przez policję w kwestii korupcji - powiedział.

Dodał, że nie cieszyłby się z deklaracji pracowników CBA o ich gotowości do służenia teraz tej władzy. - Nie chcę tego. Chcę rzetelnej, apolitycznej policji, która będzie ścigała korupcję i przede wszystkim będzie patrzyła władzy na ręce, nie opozycji. I to wam gwarantuję. Tak przebudujemy te służby, wyposażymy policję w takie możliwości, by nikt nie miał wątpliwości, że policja nie boi się władzy - zadeklarował szef rządu.

Taśmy Obajtka pokazują 'zgniły układ'. 'Sami się podsłuchiwali'