,
Obserwuj
Polityka

Obajtek, Wąsik i Kamiński się przeliczyli. Ucieczka do Brukseli może się nie udać

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
06.06.2024 07:15
Były premier Włodzimierz Cimoszewicz nie może zrozumieć, czemu prezes Kaczyński wysyła do Parlamentu Europejskiego tak wiele osób, które niedługo mogą stanąć w Polsce przed prokuratorem i sądem. - Dowcip polega na tym, że jest na sto procent pewne, że nawet jeśli będą wybrani, to ich immunitet będzie zawieszony - tłumaczył na antenie TOK FM.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego mandaty mogą zdobyć politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy już mają, bądź wszystko na to wskazuje, że niedługo będą mieć poważne kłopoty prawne. Chodzi chociażby o Daniela Obajtka, Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. - Z jednej strony to kompromitujące dla kraju, chociaż w Europie już dość dobrze znają sytuację polityczną w Polsce. Wiedzą, czym jest PiS i w większości odpowiedzialność za te kompromitujące kandydatury spadnie jednak na tę partię. Ci ludzie prawdopodobnie będą wybrani. Są na pierwszych miejscach swoich list. Nie rozumiem, dlaczego Kaczyński to robi - ocenił w audycji "A teraz na poważnie" były premier i minister spraw zagranicznych, kandydat Lewicy do europarlamentu Włodzimierz Cimoszewicz.

Gość Mikołaja Lizuta spróbował przy tym wyobrazić sobie sytuację, w której w ciągu kolejnych miesięcy Parlament Europejski będzie musiał zajmować się zawieszaniem immunitetów kolejnym polskim deputowanym, jeśli polski wymiar sprawiedliwości będzie chciał im przedstawić zarzuty. 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Cimoszewicz snuł przypuszczenia, że może chodzić o to, że kolejne zawieszenia będą dla Kaczyńskiego powodem do ataków na Unię Europejską i jej struktury. Staną się niejako dowodem na spisek przeciwko PiS i polskiej niezależności. - On mógłby składać deklarację poparcia dla nich i bez takiego gestu w postaci załatwiania im mandatów w Parlamencie Europejskim - stwierdził Cimoszewicz. Przypomniał, że prezes Kaczyński jest prawnikiem i z pewnością wie, jak to się skończy. 

'Jestem tchórzem. Wolę to, niż umierać'. Ukraińcy odsłaniają wstydliwą twarz wojny

Utrata immunitetów na sto procent pewna

Były premier i doświadczony eurodeputowany tłumaczył na antenie TOK FM, że europosła łatwo "posadzić" - Dowcip polega na tym, że jest na sto procent pewne, że jeśli będą wybrani, to ich immunitet będzie zawieszony - przekonywał, tłumacząc, że taki immunitet nie obejmuje czynów sprzed wyborów.

Jest ograniczony do wykonywania mandatu europosła. - W przypadku ludzi, o których mówimy, chodzi o ich czyny z przeszłości, mające charakter często kryminalny i niemające żadnego związku z byciem europosłem - stwierdził stanowczo. Jego zdaniem, kiedy tylko zostanie wszczęta procedura, ci politycy utracą immunitet z automatu. 

- Jesienią tego roku będą tracili immunitety, jeżeli polska prokuratura wystąpi z takim wnioskiem. To jest na sto procent pewne. Nie schowają się, jeśli już, to na kilka miesięcy - zapewniał Cimoszewicz. Gość TOK FM przyznał, że nawet gdyby teraz zostali zatrzymani, to po tym, jak  w niedzielę zostaną wybrani, będą musieli zostać wypuszczeni. - Odsuną odrobinę ten moment, kiedy będą pociągnięci do odpowiedzialności, ale jej nie unikną - spuentował.