Polska zbroi się na potęgę, ale jest poważna luka. "Musimy radykalnie zwiększyć wysiłek"
Polska wydaje dziś na wojsko około 200 mld zł rocznie, podczas gdy jeszcze w 2021 roku było to około 50 mld zł. Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej, ocenia w TOK FM, że kierunek zmian jest dobry, ale wskazuje jednocześnie na poważne słabości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile wydajemy na zbrojenia i ilu mamy zawodowych żołnierzy?
- Jaka jest pięta achillesowa polskiego wojska?
Święto Wojska Polskiego, obchodzone co roku 15 sierpnia, upamiętnia Bitwę Warszawską z 1920 roku, w której polskie wojska w wyniku kontrofensywy odepchnęły siły bolszewickie spod Warszawy. Od lat ważnym punktem obchodów pozostaje defilada, w której biorą udział tysiące żołnierzy prezentujących najnowocześniejsze uzbrojenie znajdujące się na wyposażeniu polskiej armii.
Jak wskazywał w TOK FM Janusz Zemke, Polska w w ciągu ostatnich kilku lat znacznie zwiększyła wydatki na obronność - z 50 mld zł do około 200 mld zł rocznie, a udział wydatków w PKB wzrósł z nieco ponad 2 proc. do 4,8 proc. Jednocześnie przemysł zbrojeniowy odbudowuje zatrudnienie: jeszcze niedawno państwowy sektor liczył około 15 tys. pracowników, teraz jest ich około 24 tys. Największy problem? Zdaniem Zemkego Polska wciąż ma zbyt płytkie rezerwy. Liczba żołnierzy zawodowych rośnie o około 10 tys. rocznie, ale nie idzie za tym odpowiednio duża grupa przygotowanych rezerwistów, w tym specjalistów.
Quiz: Tyle się działo! Quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
- Pierwszy problem, jaki mamy i naprawdę musimy podjąć bardziej energiczne działania w tym zakresie, to płytkie rezerwy. Mamy coraz więcej żołnierzy w wojsku, ale rezerwy są nieliczne. Gdyby do czegoś doszło, to nie są one przygotowane - przekonywał były wiceminister.
Według gościa Macieja Głogowskiego, musimy też przyspieszyć prace nad technologiami bezzałogowymi. - Musimy radykalnie zwiększyć wysiłek, jeśli chodzi o różne bezpilotowce, autonomiczne pojazdy, ale także o zdolność walki z nimi. A to dlatego, że wojna, która się toczy u naszych granic, pokazuje, że to nie są tylko pojedyncze bezzałogowce, a całe roje - przestrzegał Zemke.
Polska ma jeszcze czas na nadrobienie tych zaległości, ale nie może go zmarnować. Słuchaj całej rozmowy, by dowiedzieć się, jakie rozwiązanie proponuje w tej kwestii Janusz Zemke.
Źródło: TOK FM