advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Długopisy i kubki "Sasin Cafe" za publiczne pieniądze? Europoseł pokazał "lewe faktury"

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
12.08.2024 12:00
Zdaniem europosła KO Michała Szczerby, gadżety wyborcze kandydatów PiS w wyborach parlamentarnych, w tym byłego szefa resortu aktywów Jacka Sasina były finansowane przez firmy wykonujące zlecenia dla spółek Skarbu Państwa. Według Szczerby chodzi o faktury na 1,2 mln zł.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Europoseł KO Michał Szczerba powiedział w TVP Info, że przyniósł ze sobą 'lewe' faktury na gadżety wyborcze, które - jak mówił - zostały sfinansowane z innych źródeł niż środki komitetu wyborczego PiS. Ujawnił, że chodzi m.in. o faktury na długopisy z nazwiskiem Jacka Sasina i kubki z logo 'Sasin Cafe'.

Zdaniem Szczerby, gadżety finansowała firma wykonująca zlecenia dla Orlenu, Agencji Rozwoju Przemysłu i KGHM. - Osobą, która zamawiała te kubki wyborcze dla Sasina, w których rozdawał ciepłą herbatę i kawę w czasie kampanii wyborczej, był dyrektor komunikacji spółki KGHM, która podlegała ministrowi aktywów państwowych (wówczas ministerstwem kierował Sasin, PAP) – powiedział polityk.

'Lewe' faktury za materiały promocyjne Sasina?

Europoseł zadeklarował, że dysponuje 'lewymi fakturami' z różnych instytucji na kwotę 1,2 mln zł. - To przykład tego, z czym mieliśmy do czynienia w kampanii przed wyborami 15 października 2023 roku – zaznaczył. I zapowiedział, że przekaże materiały Państwowej Komisji Wyborczej.

Co się dzieje za kulisami Kościoła? Opisał 'patostronę' księży

Szczerba dodał, że w spółkach Skarbu Państwa pod nowym kierownictwem trwają audyty, w wyniku których wykrywane są nieprawidłowości. Jak mówił, podobne materiały dotyczą Lasów Państwowych, spotkań polityków PiS z wyborcami w ich okręgach wyborczych. Podał przykład wydania 25 tys. zł na "spacer z seniorami" Jadwigi Emilewicz, czyli byłej ministry rozwoju (w wyborach w 2023 r. nie uzyskała mandatu), z pieniędzy wykonawcy jednej ze specjalnych stref ekonomicznych.

Szczerba powiedział, że ma też informacje o zamówieniu po tysiącu kubków na kawę dla kandydatów PiS: Roberta Szydlika, Zdzisława Sipiery, Jerzego Paula, Ryszarda Madziara, Marka Wesołego, Andrzeja Śliwki i Piotra Rycerskiego, który był dyrektorem gabinetu politycznego Sasina. - Czyli nie tylko zamawiali dla Sasina, Śliwki, czyli kierownictwa ministerstwa aktywów państwowych, ale zamawiali także sami dla siebie. To był zaprojektowany scenariusz wyprowadzania środków ze spółek, fundacji, które (Sasin - PAP) nadzorował przez wykonawców, którym płacił grube miliony. Jeden z tych wykonawców już siedzi za wręczanie korzyści majątkowych pracownikom ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji - stwierdził polityk KO.

Prezes PKOl straci stanowisko po występie Polaków na igrzyskach? 'Nie było dobrze'

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>