advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Świrski sobie nie żałował. Tyle z pieniędzy podatników wydał na hotele, restauracje i... pranie

jsx
2 min. czytania
09.10.2024 14:34
Przewodniczący KRRiT Maciej Świrski przez pięć lat zasiadania w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej miał wydać ok. pół miliona zł - głównie na podróże do USA - pisze Onet.
|
|
fot. Adam Burakowski/East News

Maciej Świrski pracę w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej rozpoczął w 2017 roku. Jak pisze Onet, latach 2017-2022 wydał służbową kartą kredytową PFN ponad 438 tys. zł. Andrzej Stankiewicz zaznacza, że dysponuje częścią rozliczeń Świrskiego - fakturami za lata 2017-2018, kiedy polityk wydał najwięcej pieniędzy. W 2018 roku było to ponad 187 tys. zł.

Często latał za granicę, głównie do USA, a także do Kanady, Izraela, krajów zachodniej Europy. W Strasburgu zamówił taksówkę z hotelu Hilton na lotnisko we Frankfurcie za niemal 600 euro.

Za bilet pociągu pierwszej klasy relacji Waszyngton-Nowy Jork zapłacił 455 dolarów. Nieco mniejszą sumę (400 dolarów) dopłacił za klasę biznes lotu Nowy Jork-Frankfurt. Onet pisze, że na fakturze asystentka umieściła informację, że potrzebował wyższej klasy przelotu, bo źle się czuł.

Stankiewicz zaznacza jednak, że w przypadku Świrskiego "dopłaty za wyższą klasę w samolotach nie były incydentem, były jego standardem". W listopadzie 2017 roku zapłacił 5,3 tys. zł za lot do Nowego Jorku, a do tego 2 tys. zł za podwyższenie standardu do klasy biznes.

Świrski odpowiada Onetowi, że powodem była konieczność "wyeliminowania syndromu jet lag".

Pranie za pieniądze podatników

Obecny przewodniczący KRRiT nie oszczędzał też na noclegach. We wrześniu 2017 roku miał nocować w hotelu Hyatt Place Downtown w Waszyngtonie. Za cztery noce zapłacił 1,4 tys. dolarów, a asystentka na fakturze zanotowała, że w pobliżu nie było w tym terminie dostępnych tańszych miejsc.

Onet zaznacza, że "pranie ubrań w Ameryce stało się regularnym zwyczajem Świrskiego" i to też rozliczał na PFN. Polityk ironizuje, że w przyszłości będzie prał ręcznie w umywalce, ale Stankiewicz podkreśla, że pranie odzieży odbywało się na koszt podatników.

Ponad tysiąc dolarów kosztowały podatnika trzy noce Świrskiego w pokoju suite Georgetown Inn w Waszyngtonie, 900 dolarów - dwie noce w superior king room w The Roosevelt Hotel w Nowym Jorku.

Spore kwoty ze służbowej karty Świrski wydawał na jedzenie - w listopadzie 2017 roku ponad 1,2 tys. zł na kolację w warszawskiej restauracji "Pod Gigantami" (podejmował tam przedstawicieli amerykańskiej agencji PR, która miała poprawić wizerunek Polski w USA). Tego samego dnia wydał dodatkowo 1 tys. zł na "usługi gastronomiczne".

Onet zaznacza, że Świrski jadał w USA hotelowe śniadania za 20-50 dolarów, za które płacił kartą PFN, choć pracodawca zapewniał mu diety, przeznaczone na wyżywienie podczas zagranicznych delegacji.   Posłuchaj: 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>