Dorośli wiedzieli, że w pokoju Pawła nocują dziewczynki. Dlaczego nikt nie reagował? "Puszka Pandory"
Sprawcą przemocy może być każdy. Bywa, że nie reagujemy, bo chcemy wierzyć, że ludzie są dobrzy - tak historię z serialu TOK FM "Misja: Kaja" komentowała jego autorka, dziennikarka śledcza Marta Kasztelan.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego społeczna obojętność i milczenie sprzyjają działaniom pedofilów?
- Co skłoniło Kaję do przerwania ciszy po wielu latach?
- Dlaczego dorośli nie reagowali na zachowania opiekuna kolonijnego?
Na portalu tokfm.pl i w aplikacji TOK FM jest już dostępny cały serial "Misja Kaja". To opowieść o kobiecie, która próbując uporać się z kryzysem zdrowia psychicznego, cofa się do trudnej przeszłości. Kaja jako dziecko była molestowana na koloniach i zimowiskach. Wszystko zaczęło się, gdy miała siedem lat i trwało przez kolejne pięć lat. Sprawca był wychowawcą kolonijnym i bliskim przyjacielem rodziny Kai.
Dlaczego dorośli nie reagowali na niepokojące zachowania Pawła, opiekuna kolonijnego?
- Mówimy, że trzeba reagować i być czujnym, ale ja sama nie wiem, jakbym zareagowała - przyznała Marta Kasztelan w sobotnim "Poranku TOK FM". Autorka serialu audio "Misja Kaja" podkreśliła, że nie chce nikogo potępiać, bo to nie jest jej rola. I przypomniała, że sprawca przemocy w historii Kai - opiekun kolonijny Paweł - był bardzo dobrym manipulatorem.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi
Quiz: Quiz TOK FM. Czy jesteś na bieżąco z wydarzeniami mijającego tygodnia?
- On naprawdę bardzo dobrze stwarzał pozory. Przyjaźnił się z rodzicami dzieciaków, mamy i ojcowie przyjeżdżali na kolonie, wszyscy razem chodzili po górach - opisywała gościni Aleksandry Karasińskiej.
Jak oceniła reporterka, dorośli czasem nie reagują na niepokojące sytuacje, bo - ich zdaniem - "lepiej jest niektórych rzeczy nie widzieć". - Otwieramy wówczas puszkę Pandory, nie wiadomo, co stamtąd może wyjść - mówiła Kasztelan w TOK FM.
W podcaście "Misja: Kaja" wypowiadała się m.in. Jolanta Zmarzlik - psycholożka, psychoterapeutka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Ekspertka stwierdziła, że my wszyscy mamy w sobie wiarę w to, że jednak ludzie są dobrzy. - Chcemy wierzyć, że ten ukochany wychowawca, organizator, przyjaciel rodziny, ten super charyzmatyczny facet, który tak świetnie zajmuje się dziećmi to jest fajna osoba i dobry człowiek - tłumaczyła Marta Kasztelan.
Rozmówczynie w "Poranku TOK FM" odniosły się również do sprawy Epsteina, której echa wciąż rezonują na całym świecie. - Na światło dzienne wyszła skala siatki amerykańskiego pedofila, która przez wiele lat działała w najwyższych kręgach władzy i najbardziej uprzywilejowanych ludzi ze świecznika: polityków, biznesmenów, artystów - przypomniała redaktorka Aleksandra Karasińska.
- Ta sprawa pokazuje też to, co dobrze wiemy: że sprawcą przemocy może być każdy. To nie jest jakiś okropny, spocony facet w szarym prochowcu, który grasuje gdzieś po lesie. Może być nim właśnie ten charyzmatyczny, inteligentny, brylujący w towarzystwie mężczyzna, którego nikt nie podejrzewa, że mógłby krzywdzić dzieci - podkreśliła autorka serialu "Misja: Kaja".
"Misja: Kaja" to serial podcastowy autorstwa Marty Kasztelan. W kolejnych odcinkach dziennikarka, podążając za wspomnieniami dorosłej już Kai, krok po kroku rekonstruuje działania kolonijnego wychowawcy Pawła, który od lat 90. organizował kolonie i obozy. Rozmawiając z byłymi uczestnikami turnusów, dawnymi opiekunami i ekspertami, odsłania mechanizmy manipulacji, milczenia i społecznej obojętności. To reporterska opowieść o zmanipulowanym dzieciństwie, systemowych zaniedbaniach i odwadze jednej kobiety, która po latach postanawia przerwać ciszę i sprawdzić, czy po tak długim czasie sprawiedliwość wciąż jest możliwa.
Źródło: TOK FM