Co z wolną Wigilią w tym roku? Jest haczyk. "Dalibyśmy radę"
Połączone komisje gospodarki i rozwoju oraz polityki społecznej i rodziny we wtorek pozytywnie zaopiniowały projekt Lewicy w sprawie ustanowienia 24 grudnia dniem wolnym od pracy. Komisje opowiedziały się jednocześnie m.in. za poprawkami KO, by nowe przepisy weszły w życie od 1 lutego 2025 r. a także, by trzy niedziele przed Wigilią były handlowe. Drugie czytanie projektu w Sejmie zaplanowano na środę.
Jak ocenił w TOK FM Piotr Ostrowski - choć to kompromis, to jednak za bardzo mu się nie podoba. - Wolałbym, żeby Wigilia wolna od handlu i od pracy była już w tym roku. I chyba nie ma sensu handel związany z tym, że jak wolna Wigilia, to musimy coś oddać. Padło na trzecią niedzielę grudniową. Naprawdę dalibyśmy radę - jako gospodarka, społeczeństwo i rynek pracy - z wolną Wigilią już od tego roku - zapewnił przewodniczący OPZZ.
Tym bardziej, że - jak przekonywał - propozycja dotyczyłaby głównie handlu i administracji. Nie np. straży pożarnej, policji czy służby zdrowia.
- Naprawdę gdybyśmy i w handlu, i w administracji nie pracowali w Wigilię, to nic by się nie stało. Nie wydaje mi się, by np. markety budowlane musiały być otwarte tego dnia i żebyśmy akurat w Wigilię robili w nich zakupy - dopowiedział w rozmowie z Tomaszem Settą.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Dalibyśmy radę"
W ocenie gościa TOK FM można też było odpowiedni projekt przygotować wcześniej, by uniknąć zarzutu, że coś jest robione na ostatnią chwilę. - Ale kto będzie myślał o wolnej Wigilii w wakacje? - skwitował, nie kryjąc ironii.
Podkreślił przy tym, że choć w żadnym stopniu nie chce być rzecznikiem klubu Lewicy, to sam pomysł pojawił się odpowiednio wcześniej i od wielu tygodni toczą się rozmowy na ten temat. - Dalibyśmy radę, gdybyśmy przyspieszyli prace sejmowe. Udałoby się to we właściwym momencie wprowadzić w życie. Zwłaszcza, że i prezydent Andrzej Duda deklarował od samego początku, że gdy tylko ta zmiana pojawi się u niego na biurku, on ją podpisze - dopowiedział Piotr Ostrowski.
Inna rzecz, jak przypomniał, że '’zamieszanie’ z Wigilią mieliśmy już w zeszłym roku, kiedy ta wypadała w niedzielę i okazało się, że miałaby być to wigilia handlowa". - Udało się w ostatnim momencie doprowadzić do tego, że Wigilia w zeszłym roku była niepracująca. Zatem i teraz mogliśmy się postarać - dopowiedział.
"Nie ma na to naszej zgody"
W trakcie posiedzenia połączonych komisji padła także propozycja wykraczająca poza to, co przygotowała Lewica. Mowa o poprawce zakładającej, że każda pierwsza niedziela miesiąca byłaby niedzielą z otwartymi sklepami. Ostatecznie jednak przepadła.
- To kolejna liberalizacja rozwiązań, które obecnie obowiązują i ograniczają handel w niedzielę. Nie ma na to naszej zgody. Uważamy, że obecnie obowiązujące rozwiązania są dobre i korzystne. Ale wiem, że są środowiska polityczne, które za wszelką cenę dążą do tego, by krok po krok dążyć do tego, by wszystkie niedziele były handlowe - skomentował w TOK FM przewodniczący OPZZ.