,
Obserwuj
Polityka

"Przełomowa" decyzja. Kraje bałtyckie odłączone od rosyjskiego systemu

Marcin Krzemiński
3 min. czytania
09.02.2025 14:32
Przyłączenie Litwy, Łotwy i Estonii do europejskiej sieci energetycznej ma charakter przełomowy - ocenił w niedzielę prezydent Andrzej Duda. Jak dodał, te kraje będą stanowiły razem z Polską w ramach UE całość zapewniającą bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną.
|
|
fot. Beata Zawrzel/REPORTER / Beata Zawrzel/REPORTER

 

  • Litwa, Łotwa i Estonia przyłączyły się do europejskiej sieci energetycznej;
  • Jak ocenił prezydent Andrzej Duda, to przełom;
  • - Będą stanowiły razem z nami w ramach Unii Europejskiej całość zapewniającą bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną - podkreślił.

 

- Dzisiejsza uroczystość ma charakter przełomowy. To osobiście dla mnie bardzo ważny moment, bo cały proces związany z synchronizacją, zbudowaniem polsko-litewskiego mostu energetycznego, rozpoczął się jeszcze w czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego, które realizował to z ówczesnym prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem - powiedział prezydent dziennikarzom przed wylotem do Wilna.

Andrzej Duda przypomniał, że wówczas, jako minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego towarzyszył mu podczas podpisywania dokumentów. - Cieszę się, że dzisiaj zamykamy ten proces poprzez uroczystość formalnego połączenia z systemem energetycznym Unii Europejskiej Litwy, a w dalszym zakresie także Łotwy i Estonii - zaznaczył prezydent.

Duda zwrócił uwagę, że włączenie krajów bałtyckich do europejskiego systemu energetycznego jest bardzo ważnym momentem. - Po raz pierwszy od upadku Związku Sowieckiego, od czasu, kiedy Litwa, Łotwa i Estonia uzyskały niepodległość, przepną się one z tego jeszcze rosyjskiego systemu, w którym pozostają dzisiaj Rosja i Białoruś i zsynchronizują się z systemem Unii Europejskiej. Będą stanowiły razem z nami w ramach Unii Europejskiej całość zapewniającą bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną - wskazał, dodając, że jest to ważne wydarzenie również w kontekście współpracy w ramach Trójmorza.

Andrzej Duda podkreślił, że o konieczności niezależności suwerenności energetycznej mówiono już przed rosyjską agresją na Ukrainę. - To wszystko zaczęło się rzeczywiście od tego, że uzyskaliśmy suwerenność gazową - terminal LNG w Świnoujściu, ale także terminal pływający na Litwie w Kłajpedzie, który nie tak dawno stał się własnością litewską. (...) To także Baltic Pipe, ale też litewsko-polski interkonektor. Biorąc pod uwagę wszystkie te inwestycje, w momencie, kiedy dostawy rosyjskiego gazu do Polski zostały gwałtownie przerwane, okazało się, że jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkie nasze potrzeby - zaznaczył.

'Zabawa zapałkami w magazynie fajerwerków'. Kto zadecyduje o ważności wyborów?

"Wspólna historia dróg do niepodległości"

Prezydent zapowiedział również, że podczas wizyty w Wilnie wraz z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą odwiedzi Kaplicę Powstańców Styczniowych na Cmentarzu Na Rossie. - Kilkanaście dni temu była 162. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Kilka lat uroczyście złożyliśmy w kaplicy szczątki powstańców. Dzisiaj udam się tam, żeby złożyć kwiaty, oddać hołd powstańcom styczniowym, pomodlić się za ich dusze i wspomnieć tych bohaterów naszej wspólnej walki o wolność, niepodległość, suwerenność" - powiedział.

Duda podkreślił, że dziś, kiedy rosyjski imperializm odżył i znowu zagraża Europie, walka powstańców styczniowych ma nie tylko symboliczne, ale również ważne historyczne znaczenie. - Cieszę się, że oba nasze narody, Polacy i Litwini, wspólnie to obchodzimy już po raz kolejny. To jest nasza wspólna historia dróg do niepodległości - zakończył.

Odłączenie się od poradzieckiego systemu

Kraje bałtyckie jako ostatnie w UE nie były połączone z systemem przesyłowym Europy kontynentalnej CESA i funkcjonowały w ramach współpracy energetycznej wykorzystującej poradziecką infrastrukturę. W sobotę rano wstrzymały wszelkie przepływy energii elektrycznej na połączeniach z Rosją i Białorusią, co oznacza odłączenie się od poradzieckiego systemu IPS/UPS i kontroli częstotliwości obszaru BRELL w Moskwie. Decyzję o rezygnacji z tego systemu podjęto ponad 10 lat temu w związku ze zmianami stosunków politycznych między UE, krajami bałtyckimi a Rosją. Atak Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. przyspieszył realizację tego procesu.

W sobotę o godz. 8.09 polskiego czasu ustały przepływy energii o charakterze technicznym między Rosją i Estonią. Wcześniej przepływ energii z Rosją wstrzymała Łotwa, a przed godz. 7 polskiego czasu Litwa - na połączeniach z Białorusią i Obwodem Królewieckim.

Zgodnie z planem całej operacji, kontrolę częstotliwości w sieciach przejęli operatorzy przesyłowi z krajów bałtyckich: Litgrid, AST i Elering, co oznacza odłączenie się od poradzieckiego systemu IPS/UPS i kontroli częstotliwości obszaru BRELL w Moskwie. Z danych bałtyckich operatorów wynika, że częstotliwość utrzymuje się w normie.

Oprócz własnych zasobów w czasie pracy w trybie izolowanej wyspy kraje bałtyckie mają do dyspozycji połączenia stałoprądowe z Polską, Szwecją i Estonią, z których mogą korzystać w razie potrzeby.

W sobotnie południe polskiego czasu własne źródła w krajach bałtyckich dostarczały ok. 3300 MW przy zużyciu na poziomie 3600 MW. Energia płynie w ich kierunku z Polski, Szwecji i Finlandii połączeniami stałoprądowymi - niesynchronicznymi.

W niedzielę nastąpi pełna synchronizacja systemów krajów bałtyckich z synchronicznym obszarem kontynentalnej Europy. Połączenie LitPol Link między Litwą a Polską zostanie na krótko wyłączone, a następnie wznowi pracę już jako połączenie synchroniczne.