advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Prokuratura zajmie się podróżą Świrskiego? Jest nowe zawiadomienie. "Mam podejrzenie"

tokfm.pl, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
10.03.2025 18:28
Jest zawiadomienie do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Finansów Publicznych w sprawie wyjazdu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego do Stanów Zjednoczonych - mówił TOK FM prezes zarządu fundacji Basta Bart Staszewski. Aktywista nie ma wątpliwości, że podróż nie powinna być opłacona z pieniędzy KRRiT.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik / East News

 

  • Jak ujawniło Radio TOK FM, Maciej Świrski za pieniądze podatników poleciał do USA na zaprzysiężenie Donalda Trumpa;
  • Zawiadomienie do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Finansów Publicznych w sprawie podróży szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji złożyła Fundacja Basta. Jak mówił w TOK FM  prezes zarządu fundacji - Bart Sztaszewski, 'nie trzeba jechać do Stanów Zjednoczonych za pieniądze podatników', żeby spotkać się z przedstawicielami organizacji, które bronią wolności słowa. A tak KRRiT tłumaczyła podróż Macieja Świrskiego;
  • Wyjazd szefa KRRiT do Waszyngtonu mogła kosztować podatników ok. 50 tys. złotych. 

 

Jest zawiadomienie do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Finansów Publicznych w sprawie wyjazdu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego do USA - poinformował w "Poranku Radia TOK FM" prezes zarządu fundacji Basta - Bart Sztaszewski.

Sprawa dotyczy ujawnionej przez TOK FM sprawy podróży szefa KRRiT na zaprzysiężenie Donalda Trumpa, za którą zapłacili podatnicy. Wyjazd był bowiem opłacony z pieniędzy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

- Mam pewne przeczucia wobec Macieja Świrskiego, który zachowuje się tak nierozsądnie - jak widzimy po tym, co ujawniono na jego temat. Jest wysoce prawdopodobne, że tam jest coś ciekawego. Ich (KRRiT) lakoniczna odpowiedź na nasz wniosek o dostęp do informacji niejawnej, daje mi do myślenia, że tam musi coś być - mówił Staszewski w rozmowie z Maciejem Kluczką.

Maciej Świrski podróżuje za pieniądze podatników

Gość "Poranka Radia TOK FM" przypomniał, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji tłumaczy, że Świrski poleciał do Stanów Zjednoczonych, bo miał zaplanowane spotkania z organizacjami, które bronią wolności słowa. - Można się spotkać na zoomie, nie trzeba jechać do Stanów Zjednoczonych za pieniądze podatników. Mam tak samo, jak wszyscy podejrzenie, że tu nie chodziło o spotkanie z organizacjami tylko o inaugurację Donalda Trumpa - powiedział prezes zarządu fundacji Basta.

Wcześniej zawiadomienie do prokuratury w sprawie podróży Macieja Świrskiego zapowiedziała także grupa posłów z sejmowej Komisji kultury i środków przekazu. Z kolei zawiadomienie do NIK-u przygotowali europosłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba.

Rzeczniczka KRRiT Teresa Brykczyńska w przekazała dziennikarzowi TOK FM, że Maciej Świrski "wziął udział w uroczystej inauguracji prezydentury Donalda Trumpa oraz w spotkaniach z przedstawicielami organizacji dbającymi o wolność słowa u USA". Świrski poleciał do USA "w charakterze osoby piastującej funkcję kierownika w organie konstytucyjnym, który stoi na straży wolności słowa i pluralizmu w mediach audiowizualnych oraz dba o interesy odbiorców, zapewniając im otwarty dostęp do mediów". amerykańskiej demokracji".

Posłuchaj podcastu!