,
Obserwuj
Polityka

Ryszard Cyba zwolniony z więzienia? Wiceministra sprawiedliwości komentuje

PAP
4 min. czytania
01.04.2025 16:37
Ryszard Cyba skazany za zabójstwo Marka Rosiaka w biurze PiS w Łodzi w 2010 r. został zwolniony z zakładu karnego z uwagi na stan zdrowia. Nie oznacza to, że został uwolniony - poinformował rzecznik łódzkiego sądu okręgowego. Z więzienia Cyba trafił do DPS-u, stamtąd do szpitala psychiatrycznego.
|
|
fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl
  • Ryszard Cyba, skazany za zabójstwo Marka Rosiaka w biurze PiS w Łodzi w 2010 roku, został zwolniony z zakładu karnego ze względu na stan zdrowia;
  • Po zwolnieniu z więzienia Cyba trafił do ośrodka pomocy socjalnej, a później do zakładu psychiatrycznego, po tym jak jego zachowanie się pogorszyło;
  • Rzecznicy sądowi i policja nie potwierdzili jednak informacji o grożeniu innym osobom;
  • Cyba cierpi na otępienie i dezorientację, co uniemożliwia dalsze odbywanie kary w zakładzie karnym;
  • Sąd będzie monitorował jego stan zdrowia i w przypadku poprawy, może ponownie skierować go do więzienia.

Ryszard Cyba 19 października 2010 r. wtargnął z bronią w ręku do łódzkiej siedziby PiS. Ośmiokrotnie strzelił do dwóch pracowników biura. Marek Rosiak został trafiony pięciokrotnie; zginął na miejscu. Później sprawca zaatakował Pawła Kowalskiego paralizatorem, powalił na ziemię i kilkakrotnie ranił go nożem. Napastnika obezwładnił strażnik miejski.

W grudniu 2011 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Ryszarda Cybę na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 30 latach odbywania kary. W kwietniu 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał ten wyrok w mocy. Skazując 63-letniego wtedy Cybę na dożywocie, sąd uznał, iż działał on z motywacji zasługującej na szczególne potępienie i kierował się motywami politycznymi.

Pogarszający się stan zdrowia

Z informacji przekazanych we wtorek przez Służbę Więzienną i Sąd Okręgowy w Łodzi wynika, że w marcu 2025 r. mężczyzna został zwolniony z zakładu karnego i ze względu na stan zdrowia trafił do szpitala psychiatrycznego. Sędzia Grzegorz Gała - rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi powiedział we wtorek, że "nie było nawet momentu, żeby skazany wyszedł poza kontrolę innych osób".

- Został zwolniony z odbywania kary w warunkach zakładu karnego, ale nie został zwolniony od kary. Jest nadal osobą prawomocnie skazaną na karę pozbawienia wolności. Tyle tylko, że nie wykonujemy tej kary przez jakiś czas ze względów humanitarnych. Jeżeli jego stan się poprawi, wrócimy do kary w poprzedniej postaci - powiedział sędzia Gała.

Rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej ppłk. Arleta Pęconek informowała wcześniej, że "skazany przebywał w Zakładzie Karnym w Czarnem w oddziale szpitalnym dla przewlekle chorych".

Sześć lat temu zginął Paweł Adamowicz. Odsłonięto tablicę jego pamięci. 'Symbol odwagi'

Postanowienie o zawieszeniu wykonania kary

25 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, który w 2011 r. skazał Ryszarda Cybę wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania wykonawczego wobec niego i 11 marca 2025 r. wystawił nakaz jego zwolnienia.

Sędzia Grzegorz Gała powiedział, że dolegliwości, na które cierpi Cyba nie rokują wyleczenia, a nawet poprawy jego stanu zdrowia i należy liczyć się z dalszą progresją zaburzeń poznawczych oraz postępującym zniedołężnieniem skazanego. Cierpi on bowiem na głębokie otępienie, dotknięty jest całkowitą dezorientacją i zniedołężnieniem i brakiem kontaktu logicznego, co stanowi przeciwwskazanie do odbywania kary w zakładzie.

- Konkluzją tej opinii jest, że dalszy pobyt skazanego w zakładzie zamkniętym zagraża bezpośrednio jego życiu - powiedział sędzia Gała. Dodał, że biegli wykluczyli trwale możliwość wykonywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym, a skazany wymaga opieki i pielęgnacji w warunkach zakładu opiekuńczo-leczniczego lub domu pomocy społecznej, a zatem jeśli zgodnie z orzeczeniem nie mógł przebywać w warunkach zakładu karnego, nie mógł także przebywać w oddziale szpitalnym zakładu karnego.

Sędzia powiedział, że stan zdrowia skazanego i jego postępowanie będzie monitorowane przez sąd i gdyby uległ poprawie, w każdej chwili może zostać ponownie skierowany do zakładu karnego.

Zabójstwo Pawła Adamowicza podczas koncertu WOŚP. Jest wyrok sądu

- Jeśli otrzymamy informację wprost, albo na zapytanie sądu, które cyklicznie będziemy kierować, że jego stan uległ poprawie, dopuszczamy ponowny dowód z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów. Jeżeli oni zdecydują, że stan zdrowia skazanego pozwala na odbywanie kary, sąd odwiesi postępowanie wykonawcze i skazany wróci do zakładu karnego - wyjaśnił sędzia Gała.

Interwencja policji w ośrodku. Wiceministra potwierdza

Według medialnych doniesień Cyba po opuszczeniu Zakładu karnego w Czarnem (Pomorskie) został umieszczony w jednym z ośrodków pomocy socjalnej w Częstochowie, gdzie przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu miał grozić innym przebywającym tam ludziom, co sprawiło, że już następnego dnia został przeniesiony do zakładu psychiatrycznego.

Sędzia Gała powiedział, że takie informacje nie dotarły do Sądu Okręgowego w Łodzi. Takiej wersji nie potwierdza też policja.

- Faktycznie interweniowaliśmy, ale jako asysta dla pogotowia, które przetransportowywało jednego z pensjonariuszy do szpitala. Powodem było jego irracjonalne zachowanie – dostaliśmy informację, że jego zachowanie i stan zdrowia się pogorszył. Nie odnotowaliśmy ani nie dostaliśmy zgłoszenia gróźb czy rozboju, ani żadnego innego przestępstwa, czy wykroczenia - powiedziała PAP podkomisarz Barbara Poznańska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Jak sprecyzowała, do interwencji doszło 20 marca. Policja nie podaje, w którym ośrodku. Mężczyzna miał zostać przewieziony do jednego ze szpitali.

Groźby wobec Owsiaka. Prokuratura: Prowadzimy kilkanaście postępowań. 'Inspiracją przekaz medialny'

Z kolei wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart przekazała, że 20 marca policja dostała zgłoszenie od pracowniczki tego schroniska, że "Cyba odmówił przyjmowania leków i że się 'awanturuje'". Policja wezwała pogotowie i mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Ryszard Cyba to były taksówkarz. Mieszkał w Częstochowie, skąd wyprowadził się kilka miesięcy przed zamachem; przez lata pracował w Kanadzie.

Posłuchaj podcastu!