,
Obserwuj
Polityka

Giertych: Wyeliminuję Jarosława Kaczyńskiego z życia publicznego

2 min. czytania
09.04.2025 09:14
- Będę zabiegał o wyroki skazujące na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na jakiś czas, tak aby wszyscy stracili mandaty i nie mogli przez wiele lat kandydować do Sejmu. Takich ludzi w Sejmie nie można tolerować - tak o skutkach awantury w Sejmie mówi Roman Giertych, adwokat i poseł KO, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
|
|
fot. Jacek Slomion/REPORTER / Jacek Slomion/REPORTER

 

  • W zeszłym tygodniu doszło do awantury w Sejmie, podczas której Roman Giertych i Jarosław Kaczyński wypraszali się z mównicy, a posłowie PiS krzyczeli do Giertycha: "morderca";
  • Po wydarzeniach w Sejmie pod adresem Giertycha zaczęto kierować groźby;
  • Naczelna Rada Adwokacka wystąpiła do szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka o przyznanie ochrony posłowi KO;
  • Roman Giertych zadeklarował w wywiadzie dla 'Rzeczpospolitej', że "chce doprowadzić do skazania wszystkich posłów PiS, którzy do Wielkanocy go nie przeproszą". "Jeżeli nie przeproszą do Wielkanocy, będę zmierzał do ich skazania" - mówił;
  • Dodał, że będzie "chciał wyeliminować Jarosława Kaczyńskiego z życia publicznego". "I nie tylko jego. Pana Macierewicza, pana Morawieckiego i innych posłów PiS znieważających mnie i narażających na niebezpieczeństwo również" - podkreślił.

 

W ubiegłą środę podczas obrad Sejmu prezes PiS Jarosław Kaczyński nazwał Giertycha "głównym sadystą" w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Inni posłowie PiS krzyczeli do Giertycha: "morderca". Onet napisał we wtorek, że po wydarzeniach w Sejmie pod adresem Giertycha zaczęto kierować groźby, a Naczelna Rada Adwokacka wystąpiła do szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka o przyznanie ochrony posłowi KO.

Roman Giertych pytany w 'Rzeczpospolitej', czy przyjmie ochronę od ministra spraw wewnętrznych i administracji, odpowiedział krótko: "Rozmawiałem z ministrem Tomaszem Siemoniakiem i jesteśmy umówieni na spotkanie, jak to najlepiej ustawić".

Zastrzegł przy tym, że "to, co już jest, to nie jest mało". - Jestem przekonany, że prokuratura rozpocznie postępowanie. Będę w tym postępowaniu aktywny jako pokrzywdzony, moi adwokaci będą w tym uczestniczyli. Chcemy doprowadzić do skazania wszystkich posłów PiS, którzy do Wielkanocy mnie nie przeproszą. Jeżeli nie przeproszą do Wielkanocy, będę zmierzał do ich skazania - zadeklarował.

'Kaczyński wirtuozem nekropolityki'. Co po awanturze w Sejmie?

Podkreślił, że wypełnione są wszystkie znamiona przestępstwa, a wszystkie dowody zarejestrowano na 12 kamerach sejmowych oraz setkach innych aparatów. - Będę zmierzał do tego, aby zapadły wyroki, które na zawsze tych ludzi usuną z parlamentu. Będę zabiegał o wyroki skazujące na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na jakiś czas, tak aby wszyscy stracili mandaty i nie mogli przez wiele lat kandydować do Sejmu. Takich ludzi w Sejmie nie można tolerować - dopowiedział.

Dopytywany, czy będzie "chciał wyeliminować Jarosława Kaczyńskiego z życia publicznego", potwierdził. - I nie tylko jego. Pana Macierewicza, pana Morawieckiego i innych posłów PiS znieważających mnie i narażających na niebezpieczeństwo również - podsumował.