,
Obserwuj
Polityka

Mentzen opublikował oświadczenie. "Rozpowszechniałem nieprawdziwe informacje"

PAP
3 min. czytania
11.04.2025 08:36
Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych sprostowanie po tym, jak przegrał w sądzie z Szymonem Hołownią. Chodziło o słowa kandydata Konfederacji na prezydenta, że Hołownia, również kandydat na najważniejszy urząd w państwie, "zaprosił do Sejmu nielegalnych imigrantów z granicy z Białorusią".
|
|
fot. X - Sławomir Mentzen (zrzut ekranu) / Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek wieczorem Sławomir Mentzen w swoich mediach społecznościowych opublikował oświadczenie: "Pełnomocnik Komitetu Wyborczego Kandydata Na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Sławomira Jerzego Mentzena oraz pan Sławomir Jerzy Mentzen oświadczają, że Sławomir Jerzy Mentzen działając w ramach kampanii wyborczej rozpowszechniał nieprawdziwe informacje jakoby Szymon Hołownia zaprosił nielegalnych imigrantów z granicy z Białorusią do Sejmu, robił sobie z nimi 'sweet focie' i wrzucał do Internetu".

Wcześniej portal Interia nieoficjalnie napisał, że sztab Mentzena zdecydował, że nie będzie odwoływał się od wyroku sądu w sprawie skierowanej w trybie wyborczym przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię.

- Tak, to prawda - potwierdził Bocheńczak. - Zajmujemy się poważną kampanią - podkreślił. - Skupiamy się na spotkaniach z Polakami, nie zamierzamy karmić patologicznej potrzeby robienia wokół siebie atencji Szymona Hołowni - powiedział. - Zdajemy sobie sprawę, że programem wyborczym marszałka Hołowni jest Sławomir Mentzen, polecamy panu marszałkowi jednak skupić się na sobie - dodał. Bocheńczak.

Mentzen kontra Hołownia

W sprawie chodziło o słowa Mentzena z 2 kwietnia, które wypowiedział podczas posiedzenia Sejmu. "Posłowie Platformy biegali tam na granicę przeszkadzać Straży Granicznej. Pizzę zamawialiście tym migrantom. Jedzenie w siatkach z Ikei nosiliście. Szymon Hołownia zaprosił nielegalnych imigrantów z granicy z Białorusią do Sejmu. Robił sobie z nimi sweet focie i wrzucał do internetu. Wzięliście udział w wojnie hybrydowej na granicy z Białorusią po stronie Rosji" - czytamy w stenogramie sejmowym słowa Mentzena.

Wydarzenie, o którym mówił kandydat Konfederacji w odniesieniu do Hołowni, dotyczy sytuacji z grudnia 2023 r., gdy marszałek zorganizował w Sejmie spotkanie wigilijne dla osób potrzebujących. Do parlamentu zaproszono osoby ubogie, osoby z niepełnosprawnościami, podopiecznych organizacji pozarządowych oraz uchodźców. Kontrowersje wywołało wówczas zdjęcie opublikowane przez Fundację Ocalenie, na którym widać marszałka Sejmu w towarzystwie migrantów, którzy przyszli na przedświąteczne spotkanie.

Informację o złożeniu pozwu w sprawie słów Mentzena Hołownia podał we wtorek. - Chodzi o jego (Mentzena) wypowiedź, którą miał w czasie ostatniego posiedzenia Sejmu, gdzie zarzucił mi zapraszanie nielegalnych migrantów do polskiego Sejmu - jest to od początku do końca kłamstwo - mówił kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta. Podkreślił też, że "po raz trzeci i detalicznie" zweryfikowane zostały wszystkie zaproszenia i osoby, które wzięły udział w dwóch wigiliach organizowanych przez marszałka Sejmu na terenie parlamentu.

W środę

Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Sławomirowi Mentzenowi sprostowanie nieprawdziwych informacji w związku z pozwem w trybie wyborczym, który złożył Szymon Hołownia.

Fundacja Ocalenie: Wszystkie te osoby przebywają w Polsce leganie

Z kolei w oświadczeniu Fundacji Ocalenie podkreślano, że osoby, które 22 grudnia 2023 r. odwiedziły Sejm, skorzystały z prawa do złożenia wniosku o status uchodźcy. "Wszystkie przebywają w Polsce legalnie i posiadają wydane przez polskie władze dokumenty tożsamości - kartę pobytu lub tymczasowe zaświadczenie tożsamości cudzoziemca" - napisała Fundacja.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał kandydatowi Konfederacji sprostowanie.

W czwartek późnym wieczorem po publikacji swojego oświadczenia Mentzen zamieścił kolejny wpis. "Szymon Hołownia nie zaprosił do Sejmu nielegalnych imigrantów i nie robił sobie z nimi zdjęć. Oni tylko nielegalnie wdarli się do Polski, przebywali w ośrodkach dla nielegalnych imigrantów, rząd Tuska ich zalegalizował, a na koniec zostali zaproszeni do Sejmu przez Hołownię i robili sobie z nim zdjęcia" - napisał kandydat Konfederacji.