Radosław Sikorski w Sejmie. "Najtrudniejsze z moich wystąpień"
- Min. Radosław Sikorski przedstawia w Sejmie informację o polskiej polityce zagranicznej. W Sejmie wystąpienia słucha m.in. prezydent Duda;
- Wystąpienie szefa polskiej dyplomacji jest silnie antyrosyjskie. Sikorski podkreślał wielokrotnie heroiczny bój Ukrainy z Rosją, powtarzał, że Moskwa nie zdobędzie Kijowa;
- Minister spraw zagranicznych powtórzył, że polscy żołnierze nie zostaną wysłani do Ukrainy.
- Sytuacja międzynarodowa najtrudniejsza od dekad - mówił na początku swojego wystąpienia min. Radosław Sikorski. W swoim corocznym expose szef polskiej dyplomacji podkreślił, że 'to najtrudniejsze' z jego dotychczasowych wystąpień. - Otoczenie międzynarodowe jest mniej przewidywalne niż 20 lat temu, ale Polska - silniejsza - ocenił minister, zapewniając, że 'jesteśmy silniejsi sojuszem NATO i członkostwem w Unii Europejskiej; nasi europejscy sojusznicy zwiększają nakłady na obronność'.
Szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że Polska nie wyśle do Ukrainy wojsk w ramach misji pokojowej, ale zapewni ewentualnej misji wsparcie. Minister przypomniał też, że od początku wojny co najmniej 80 proc. pomocy wysyłanej do Ukrainy przechodzi przez port lotniczy w Jasionce. Podkreślił, że ostatnio dokonana zmiana obsady sił NATO czuwających nad bezpieczeństwem hubu była planowana od miesięcy, a dotychczasowe zadania wojsk amerykańskich przejmowane są przez kolejnych sojuszników.
Antyrosyjskie wątki w wystąpieniu Sikorskiego
Wystąpienie ministra zawierało dużo antyrosyjskich wątków. Sikorski mówiąc o polityce wobec Rosji nawiązywał do naczelnego ideologa Kremla Aleksandera Dugina, który już przed laty twierdził, że na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma. - Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej postaci. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy - cytował Sikorski.
Dodał, że w czasach sowieckich Rosjanie postawili w Warszawie ambasadę, która miała wyglądać jak siedziba gubernatora. Sikorski zaznaczy, że czasy się zmieniły i dla mocodawców Dugina ma wiadomość. - Nigdy więcej nie będziecie tu rządzić. Ani w Kijowie, ani w Wilnie, ani w Rydze, ani w Tallinie, ani w Kiszyniowie. Mało macie ziemi? Jedenaście stref czasowych i wciąż wam mało? Zajmijcie się lepszym rządzeniem tym, co zgodnie z prawem międzynarodowym leży w obrębie waszych granic. Zamiast fantazjować o ponownym podbiciu Warszawy, martwcie się o to czy utrzymacie Chajszenwaj - mówił szef polskiej dyplomacji.
Sikorski kilkukrotnie wytknął Prawu i Sprawiedliwości sojusz z Viktorem Orbanem, który nigdy nie krył i nie kryje sympatii dla Władimira Putina. Minister zwracał też uwagę, że na sali w Sejmie nie ma Jarosława Sikorskiego.
'Cała Polska naprzód'
Minister podkreślił, że Unia Europejska jest podstawowym narzędziem rozszerzania strefy pokoju, wzrostu i dobrobytu na kontynencie. Jak dodał, w interesie Polski i Unii leży m.in. rozbudowa filaru obronnego czy stworzenie prawdziwej unii energetycznej.
Szef MSZ podkreślił, że w interesie Polski i całej Unii leży m.in. rozbudowa filaru obronnego, dokończenie integracji wspólnego rynku, stworzenie prawdziwej unii energetycznej, czy rozbudowa wspólnego systemu zarządzania granicami zewnętrznymi.
- Negocjujemy nowy traktat z Francją i mamy nadzieję na podpisanie go w najbliższych tygodniach - poinformował szef polskiej dyplomacji. Podkreślił również, że na Polsce i Niemczech spoczywa wyjątkowa odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy.
Sikorski swoje środowe wystąpienie zakończył: 'Cała Polska naprzód!'. Przypomnijmy, że to hasło wyborcze Rafała Trzaskowskiego.