Nawrocki atakuje Trzaskowskiego i Tuska. "To będzie oznaczało koniec Polski, jaką znamy"
- Karol Nawrocki na wyborczej konwencji w Łodzi podkreślił, że zbliżające się wybory 18 maja to decyzja o kierunku, w jakim Polska będzie zmierzać przez kolejne dekady;
- Zaznaczył, że jego wizja Polski to kraj bez nielegalnych migrantów, bezpieczny i oparty na tradycyjnych wartościach;
- Ostro skrytykował Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego, określając tego drugiego jako 'wytwór politycznego laboratorium'.
Popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki na konwencji wyborczej w Łodzi podkreślał, że najbliższe wybory to wybór drogi, jaką będzie podążać Polska przez kolejne dekady. - Moja Polska jest Polską bez nielegalnych migrantów - zadeklarował.
Według Nawrockiego te "wybory to przede wszystkim wybór drogi, jaką będzie podążać nasza ojczyzna". - Nie tylko w kolejnych pięciu latach, nie tylko w kolejnych 10 latach. To wybór drogi, jaką będziemy podążać nasza Polska przez kolejne dekady - powiedział Nawrocki.
Przekonywał, że "jeśli się domknie system Donalda Tuska, i uda się zainstalować Rafała Trzaskowskiego w Pałacu Prezydenckim, to będzie oznaczało koniec Polski, jaką znamy". Podkreślił, że chce, by kolejne pokolenia Polaków żyły w Polsce normalnej i bezpiecznej. - Bo moja Polska jest Polską bez nielegalnych migrantów. Jest Polską, w której zamiast ośrodków integracji są ośrodki deportacji dla tych, którzy chcą zniszczyć nasze bezpieczeństwo - oświadczył.
Apartamenty Karola Nawrockiego. Prokuratura w Gdańsku wszczęła śledztwo
Nawrocki o migracji
Nawrocki mówił, że "swoje wyrzuty sumienia za dekady i wieki kolonializmu państwa Zachodu muszą załatwić same i swoje polityczne błędy muszą naprawić sami". - Jako prezydent nie pozwolę na to, aby powtarzały się w Polsce wobec naszych dzieci, naszych kobiet, te obrazki, które widzieliśmy w Brukseli i w Berlinie - powiedział. Podkreśliła, że nie chcę, aby ciężarówka wjeżdżała w tych, którzy są na jarmarku świątecznym. - Nie chcę, żeby nielegalny migrant latał z nożem po placu zabaw, gdzie bawią się dzieci. Nie zgadzam się na to - dodał
- Idziemy po zwycięstwo dla Polski 18 maja. Jeszcze raz udowodnić, jak pisał śp. prezydent Lech Kaczyński, idziemy razem z waszą, z naszą wiarą i nadzieją udowodnić, że warto być Polakiem. O tym są te wybory - mówił Nawrocki podczas niedzielnej konwencji w Łodzi.
Karol Nawrocki prezydentem? Nowy sondaż
Nawrocki nawiązał też do tego, że kilkanaście minut wcześniej poparcia udzielił mu prezydent Andrzej Duda, który - jak powiedział Nawrocki - "przez 10 lat dbał o państwo polskie i służył państwu polskiemu". - A dziś jest jedną z ostatnich twierdz naszego bezpieczeństwa, zdrowego rozsądku, normalności w naszym państwie, w państwie Donalda Tuska, które jest niczym więcej tylko demokracją warczącą, a prezydent państwa polskiego jest ostatnią twierdzą tego państwa i normalności - ocenił kandydat popierany przez PiS.
Krytyka rządu Donalda Tuska
W przemówieniu nawiązywał też do obecnego rządu.- Myślimy o Polsce naszego jutra, ale świadomi tego, że reżyserom narodowej amnezji, tym którzy chcą nam historię i pamięć zabrać, nie pozwolimy na to, bo tam zapisana jest nasza wielkość, nasze ambicje, nasze wartości - powiedział.
Skierował też słowa do premiera Donalda Tusk. - Nie zabierzecie nam naszej przeszłości i wejdziemy odważnie w przyszłość, bo wiemy kim jesteśmy - mówił Nawrocki.
Przekonywał ponadto, że wybory 18 maja, to nie tylko wybór między nim a kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim. - W wyborach 18 maja zderzy się wytwór politycznego laboratorium złożony z briefów i sondaży, a dla Donalda Tuska ustanowiony Rafał Trzaskowski, a naprzeciwko niego stanie człowiek z krwi i kości, z Polaków wybrany i dla Polaków ustanowiony; to ma znaczenie - podkreślił Nawrocki.
Posłuchaj podcastu!