Nawrocki straci na marszu w Warszawie? "Powinien wybrać mniejsze miasto"
- Wybory prezydenckie rozstrzygną się 1 czerwca. W drugiej turze walczą Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki;
- Mała różnica między poparciem dla Trzaskowskiego i Nawrockiego 'uskrzydliła' sztab PiS;
- PiS musi znaleźć ponad 20 proc. nowych wyborców;
- Krzysztof Łapiński w TOK FM stwierdził, że są dwa rodzaje wyborców: ci, którzy głosują z przekonaniem na swojego kandydata, i ci, którzy głosują "przeciwko";
- W niedzielę w Warszawie odbędą się dwa marsze - popierające Trzaskowskiego i drugi - Nawrockiego. Według Łapińskiego kandydat PiS powinien wybrać mniejsze miasto.
Kandydat PiS Karol Nawrocki uzyskał w pierwszej turze wyborów prezydenckich wynik 29,54 proc. To więcej niż dawały mu wcześniejsze sondaże. - Po wieczorze wyborczym był moment euforii - skomentował w 'Poranku Radia TOK FM' Krzysztof Łapiński, były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. Według byłego polityka poparcie w wysokości 29 proc. oraz zaledwie dwupunktowa przewaga Rafała Trzaskowskiego 'uskrzydliła' sztab PiS.
Zagwozdka PiS-u: jak zmobilizować wyborców Konfederacji
- Teraz na pewno w sztabie są różnego rodzaju analizy i zagwozdki. Żeby wygrać, trzeba poszukać jeszcze ponad 20 proc. nowych wyborców - wskazał Łapiński i zaznaczył, że zsumowane wyniki Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna i Marka Jakubiaka nie przełożą się w całości na dodatkowych wyborców PiS-u. - To nie są jednorodne elektoraty. Pewnie jest ból głowy w sztabie - stwierdził gość TOK FM.
To najlepszy scenariusz dla Nawrockiego. 'Wtedy kandydat schodzi na dalszy plan'
Krzysztof Łapiński podzielił wyborców na dwie grupy. - Są ci, którzy głosują na swojego kandydata z pełnym przekonaniem - bo go lubią, utożsamiają się z jego programem. I są wyborcy głosujący "anty", którzy mówią: "pan X może nie jest moim pierwszym wyborem, może nie zgadzam się ze wszystkimi postulatami, ale muszę iść za niego zagłosować, żeby zablokować pana Y" - tłumaczył były rzecznik prezydenta.
Jako przykład podał wypowiedzi posła Konfederacji Witolda Tumanowicza, który stwierdził, że będzie głosował nie za Nawrockim, tylko przeciwko Trzaskowskiemu. Łapiński dodał, że w II turze wyborów będzie duża grupa wyborców, których motywacją będzie głosowanie "przeciw": 38 proc. wyborców w I turze zagłosowało na innych kandydatów niż Trzaskowski czy Nawrocki.
'Niestrawny' PiS
Na pytanie Macieja Głogowskiego, czy prezes PiS-u już myśli o przyszłym rządzie i współpracy z Konfederacją, Krzysztof Łapiński stwierdził, że "timing jest inny".
- Najważniejsze, co się wydarzy 1 czerwca: jak sprawić, żeby wyborcy Konfederacji pomogli w zwycięstwie Karola Nawrockiego - powiedział były polityk, zaznaczając, że nie jest to oczywiste. - To nie jest tak, że Konfederacja jest jednorodnym środowiskiem politycznym. Tam są i politycy bardziej liberalni, i o poglądach bardziej narodowych. Znaczna część tych wyborców to ludzie młodzi, dla których PiS jest niestrawny w sensie estetycznym - ocenił Łapiński.
Według gościa TOK FM obecna sytuacja jest inna niż za poprzednich wyborów prezydenckich, kiedy to Krzysztof Bosak uzyskał 7-8 proc. - Sławomir Mentzen miał 15 proc. To jest prawie 3 mln wyborców. Oni będą jednymi z kluczowych, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie w drugiej turze - podkreślił były rzecznik Dudy.
Konfrontacyjne marsze Trzaskowskiego i Nawrockiego
W niedzielę odbędą się dwa marsze w Warszawie: marsz poparcia dla Rafała Trzaskowskiego oraz marsz zwolenników Karola Nawrockiego. Maciej Głogowski zwrócił uwagę na dużą polaryzację i emocje, przywołał też słowa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w TOK FM, że to jest "ogromne ryzyko".
- Z całym szacunkiem dla pana prezydenta, nie zgodzę się. Jesteśmy w stanie w Warszawie, z odpowiednimi środkami policji, zabezpieczyć oba marsze - odparł Łapiński. - Rozumiem, że są one konfrontacyjne pod względem haseł politycznych, ale nie są to marsze nastawione na konfrontacje siłowe - ocenił były polityk.
Według gościa TOK FM niedzielne wydarzenia są ryzykowne dla sztabu Karola Nawrockiego, ponieważ z pewnością będzie porównywana liczba uczestników. - Warszawa jest terenem, gdzie Platforma wygrywa wszystkie wybory. Będzie też mobilizacja struktur, kto kogo więcej zwiezie - stwierdził Krzysztof Łapiński. Według niego PiS powinien zorganizować swój marsz w mniejszym mieście.
Posłuchaj: