,
Obserwuj
Polityka

Kto wygra wybory? Widać zmianę trendu. "Nie wiemy, czy starczy czasu"

tokfm.pl
2 min. czytania
28.05.2025 12:11
Zdaniem prof. Przemysława Sadury, sztabowi Rafała Trzaskowskiego udało się doprowadzić do przełamania trendu sprzed I tury wyborów prezydenckich. - Trzaskowskiemu rośnie, a Nawrockiemu spada poparcie - mówił socjolog w TOK FM. Równocześnie przestrzegał sympatyków kandydata KO przed zbytnim optymizmem.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News

 

  • 1 czerwca Polki i Polacy zdecydują, kto zostanie prezydentem. Wygra Rafał Trzaskowski czy Karol Nawrocki? Sondaże pokazują bardzo niewielką różnicę w poparciu dla obu kandydatów;
  • Jak mówił w TOK FM prof. Przemysław Sadura, w miniony weekend nastąpiła zmiana trendu poparcia w kampanii prezydenckiej. Poparcie dla Rafała Trzaskowskiego rośnie, a dla Karola Nawrockiego spada;
  • Według socjologa trend rosnący dla Trzaskowskiego to efekt "trójskoku" kandydata KO.

 

Według opublikowanego 28 maja sondażu dla Radia RMF FM w II turze wyborów prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego chce zagłosować 47,5 proc. ankietowanych, a na Karola Nawrockiego 45,9 proc. Także inne publikowane regularnie badania pokazują, że różnica poparcia między kandydatami na prezydenta jest bardzo niewielka.

Jak ocenił w "Poranku Radia TOK FM" socjolog prof. Przemysław Sadura, mamy obecnie do czynienia z ważną zmianą. - W ten weekend trend się odwrócił i Trzaskowskiemu rośnie poparcia, a Nawrockiemu spada - mówił ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdaniem rozmówcy Macieja Głogowskiego wzrost poparcia dla kandydata KO to efekt "trójskoku Trzaskowskiego", na który składają się: telewizyjna debata z Karolem Nawrockim, rozmowa i wspólne piwo ze Sławomirem Mentzenem oraz sukces niedzielnego marszu, który odbył się w Warszawie.

- To zaowocowało tym, że widzimy zmianę trendu. Nie wiemy tylko, czy starczy czasu, aby ta przewaga była na tyle duża, żeby w niedzielę spokojnie czekać na wyniki - podkreślił.

Niedoszacowane sondaże?

Prof. Sadura podkreślił, że poparcie dla kandydatów prawicowych było niedoszacowane w sondażach przed I turą i podobnej sytuacji "można się też spodziewać teraz". - Aby mówić o pewnym prowadzeniu np. Trzaskowskiego trzeba mieć nie tylko różnicę wykraczającą poza błąd statystyczny, ale wykraczającą poza te około 2 punkty procentowe niedoszacowania, które obserwowaliśmy w przypadku I tury. Tego jeszcze nie ma - tłumaczył w TOK FM.

Ekspert wskazał, że mamy do czynienia z sytuacją, gdy "sondaże nie doganiają rzeczywistości". Jak mówił, przed I turą wyborów trend zmieniający poparcie kandydatów powodował, że sondaże "pokazywały sytuację sprzed kilku dni". A sytuacja w momencie ich publikacji była już zupełnie inna. - I teraz jest to samo tylko w drugą stronę - na korzyść Rafała Trzaskowskiego - dodał.

Nawrocki i tajemnice alkowy Grand Hotelu. Stankiewicz ujawnił, co usłyszał od sztabowców PiS

Według socjologa w II turze wyborów prezydenckich zagłosuje więcej wyborców i wyborczyń, niż było to 18 maja. - II tura zwykle bardziej rozpala emocje. Spodziewam się, że to będzie naprawdę kilka dużych punktów procentowych więcej niż w pierwszej. Więc będziemy mieli rekordową frekwencję - uważa prof. Przemysław Sadura.