advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Prezydentura Dudy pod znakiem memów. Ekspertka wskazała TOP 5

4 min. czytania
05.08.2025 15:33
Memy po trosze zbudowały Andrzejowi Dudzie tożsamość, historię, narrację i osobowość. Właściwie może nawet nie jest to prezydent mem, ale jest to prezydent z mema - oceniła w TOK FM prof. Magdalena Kamińska z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / JACEK DOMINSKI/REPORTER

 

  • Andrzej Duda kończy prezydenturę. W środę 6 sierpnia na nowego prezydenta zostanie zaprzysiężony Karol Nawrocki;
  • Jak oceniła w TOK FM prof. Magdalena Kamińska, Duda 'zapisze się w podręczniku historii memów i będzie to długie hasło';
  • Ekspertka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zwróciła przy tym uwagę, 'memetyzacja Andrzeja Dudy zaczęła się, zanim jeszcze został prezydentem';
  • Jakie memy z czasów prezydentury przejdą do historii?

 

Andrzej Duda, który był prezydentem Polski od sierpnia 2015 roku, po dwóch kadencjach odchodzi ze stanowiska. Jego następcą jest Karol Nawrocki, który w środę złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i rozpocznie pięcioletnią kadencję prezydencką.

- Andrzej Duda zapisze się w podręczniku historii memów i będzie to długie hasło. Tym bardziej, że były to aż dwie kadencje - mówiła w TOK FM prof. Magdalena Kamińska, kierowniczka Zakładu Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak podkreśliła rozmówczyni Cezarego Łasiczki, w dzisiejszym świecie polityk nie może uciec od memów. Ale można to różnie rozegrać, także dlatego, że 'wszyscy uczą się też na błędach'. Jak to wyglądało w przypadku Andrzeja Dudy? - Na początku widać było mocne zachłyśnięcie się możliwością bezpośredniego kontaktowania się z obywatelami, potem z kolei gwałtowną refleksję, że to chyba nie powinno tak przebiegać. Być może nie należy pozwalać politykowi, żeby na własną rękę bezpośrednio kontaktował się z tzw. szarym człowiekiem, bo wychodzą z tego różne 'kwiatki'. Inna rzecz, że i na oficjalnych przekazach można zmontować swój własny przekaz memiczny - powiedziała.

Zdaniem gościni TOK FM "memetyzacja Andrzeja Dudy zaczęła się, zanim jeszcze został prezydentem".

Prezydent memem? "Więcej szkody nie pożytku"

- A może bycie co chwila powodem śmiechu jest czymś pozytywnym? W końcu jak to mówią niektórzy: "Byle jak, ale niech gadają" - pytał prowadzący audycje "OFF Czarek".

- Niektórzy daliby się pokroić za to, żeby zostać memem. Natomiast wiele tutaj zależy od zawodu. Pytanie, czy akurat od polityka na tak wysokim stanowisku oczekujemy, żeby stał się menem - odpowiedziała prof. Magdalena Kamińska.

Inaczej byłoby np. w przypadku Janusza Piechocińskiego, który świadomie gra na to, żeby "być memem". Wtedy, jak wskazała, może to być "całkiem sympatyczna opcja", zwłaszcza na polityczną emeryturę i bezpośrednią przed nią. - Lechowi Wałęsie też się to zdarzyło, co także przełożyło się na ocieplanie (wizerunku - red.) i niepozwolenie, żeby ludzie o nim zapomnieli - argumentowała.

W ocenie naukowczyni z UAM polityk, który wykonuje różne aktywności, które nie zawsze są zrozumiałe dla zwykłych ludzi, nie powinien jednak sięgać po memy. - Z tego jest więcej szkody niż pożytku. Dlatego polityk nie powinien za dużo robić w tym kierunku. Jeżeli to się ma zadziać organicznie, to niech się dzieje. Ale najlepiej w to nie ingerować. Tutaj dobrym przykładem jest Aleksander Kwaśniewski, któremu też się to przydarzyło - na podobną wręcz skalę, a może i większą. Dlatego, że memy trwają do dziś, mimo że o jego kadencji pamiętają już tylko najstarsi - podkreśliła.

"To nie prezydent mem, ale prezydent z mema"

W ocenie gościni TOK FM, choć memicznym prezydentem jest też np. Donald Trump i na tym od lat buduje swoją grę z mediami, to nie jest to droga dla Andrzeja Dudy.

- To nie jest dobry plan, żeby w Polsce robić politykę po amerykańsku. W ogóle nie wiem, czy polityk - celowo, czy nie - powinien starać się przebić Donalda Trumpa w tym zakresie, bo chyba nie jest w stanie. To był człowiek, który zawsze z mediami miał love-hate relationship, podczas gdy w przypadku Andrzeja Dudy nigdy nie miało to miejsca - tłumaczyła. Wskazała, że to też inna sytuacja, bo przed kampanią - w przeciwieństwie do Trumpa - Andrzej Duda "był zupełnie nikomu nieznany". - Memy po trosze zbudowały mu jakąkolwiek tożsamość, historię, narrację i osobowość. Właściwie może nawet nie jest to prezydent mem, ale jest to prezydent z mema - oceniła ekspertka.

"Przewrotny mem" z żoną prezydenta

Zdaniem prof. Kamińskiej, choć memów o Andrzeju Dudzie powstały do tej pory tysiące, to najdłużej zapamiętamy zapewne kilka, kilkanaście.

Jakie znalazłyby się wśród największych hitów? Gościni TOK FM wskazała na słynną korespondencję z Twittera, którą żyliśmy na początku pierwszej kadencji Dudy.

Przypomniała też o słynnym hip-hopowym wyzwaniu, w którym prezydent wziął udział

- Na pewno zostanie z nami też zdjęcie Andrzeja Dudy w kapeluszu z pewnego cmentarza - właściwie fotografia oficjalna, która jednak sama w sobie już była memem, bo była na tyle zabawna. Może zostanie też "Andrzej Duda rozsierdzony". Mem z nadętą twarzą prezydenta, wyrażającą bardzo duże oburzenie. Do tego zdjęcie z Wołodymyrem Zełenskim, także dlatego, że był to nietypowy moment szczerego wzruszenia, który równocześnie kojarzy się z określonym wydarzeniem historycznym - wyliczyła.

'Twarde uderzenie' Nawrockiego. 'Groź nam klimaty Żołnierzy wyklętych'

W tym kontekście ekspertka zwróciła też uwagę, że inaczej zostanie zapamiętana żona Andrzeja Dudy - "jako pewnego rodzaju przystawka przy prezydencie". Jak przypomniała, choć początkowo występowała na zdjęciach z prezydentem z okazji różnych wydarzeń, to w pewnym momencie stała się bardzo mało widoczna w mediach społecznościowych. - Właściwie nie została memem, chociaż chciała. Choć mem o tym, że się nie jest memem czy mówienie o tym, że ktoś milczy jest bardzo przewrotnym memem - podsumowała w TOK FM.