,
Obserwuj
Polityka

Ujawniono, na co poszła część środków z KPO. Lekarz: Szlag mnie jasny trafił

3 min. czytania
08.08.2025 10:52
Przedsiębiorcy z branży hotelarskiej i gastronomicznej składają wnioski o unijne środki z Krajowego Planu Odbudowy. Jak się okazało, pieniądze, które miały pomóc w modernizacji i rozwoju firm po pandemii, częściowo pokryły koszt... jachtów, basenów czy mobilnych ekspresów do kawy. W sieci opublikowano skany niektórych wniosków, co wywołało falę krytyki.
|
|
fot. East News- Wojciech Olkuśnik/x.com/kosik_md
  • Skany niektórych wniosków udostępnionych w sieci ujawniły przypadki ubiegania się o dofinansowanie z KPO na jachty, lody, baseny czy solaria, co wywołało falę krytyki w mediach społecznościowych;
  • Kryteria programu pozwalają na szeroko interpretowaną 'dywersyfikację działalności', co zdaniem adwokata Bartosza Lewandowskiego, otwiera furtkę do nadużyć;
  • Rząd i eksperci podkreślają, że kontrowersyjne przypadki dotyczą niewielkiego ułamka środków (0,8 proc. całego KPO), a każdy z nich powinien zostać indywidualnie wyjaśniony.

 

 

Jacht i domy letniskowe za środki z KPO. W sieci zawrzało

 

Przedsiębiorcy z branży HoReCa (hotelarstwo, gastronomia) składają wnioski o środki z Krajowego Planu Odbudowy, przeznaczone na modernizację i dywersyfikację działalności firm dotkniętych skutkami pandemii COVID-19. Do rozdysponowania jest 1,2 mld zł, co stanowi 0,8 proc. całej puli KPO. Kontrowersje budzi jednak część projektów, o które wnioskują beneficjenci - wśród nich pojawiają się takie zakupy jak jachty, baseny, mobilne ekspresy do kawy, domki letniskowe czy organizacja warsztatów z „live cookingu".

Skany niektórych wniosków rozeszły się po sieci, a w sprawie zabrali głos internauci, w tym dziennikarze i komentatorzy.

Państwo, które ma pieniądze na kupowanie przedsiębiorcom jachtów i wyposażanie im ‘apartamentów’ pod wynajem, musi być bogate. To dobrze. Liczę, że jeszcze w tym miesiącu znajdą się pieniądze na asystencję osobistą, zwiększenie świadczeń socjalnych dla osób skrajnie ubogich i wzrost nakładów na publiczny system ochrony zdrowia" - napisał z przekąsem Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski.

 

Głos zabrali również inni komentatorzy. "Innowacje leżą, na linie produkcyjne substancji czynnych leków nie ma pieniędzy, naukowcy co miesiąc muszą głośno dopominać się o dodatkowe środki, bo nie starcza na nic – a tymczasem nasi Janusze dywersyfikują swoje biznesy eko-jachtami za pieniądze z KPO. Cyrk" - napisał Michał Podlewski.

 

Z kolei Jakub Kosikowski, rezydent onkologii klinicznej, skomentował: "Mój oddział nie dostał kasy z KPO na fotele do chemioterapii, pompy do leków i USG. A naprawdę są nam potrzebne (a szpital ma ponad 200 mln długu). Jak czytam, że poszło 500k na lody, albo jacht w ramach dywersyfikacji to przepraszam, ale SZLAG MNIE JASNY TRAFIŁ."

 

Samorządowiec Marcel Formela stwierdził: "To miały być przełomowe inwestycje. Wyszło jak zwykle - wielkie przepalanie kasy."

 

Adwokat Bartosz Lewandowski ocenił: "To organizator wydatkowania funduszy ma obowiązek takiego zabezpieczenia proceduralnego i merytorycznego wypłat, aby trafiały one zgodnie z przeznaczeniem. (…) Mnie osobiście bawi 'euro-język' widoczny także w przepisach prawa UE. 'Dywersyfikacja biznesowa', ‘innowacyjność europejska’, ‘konkurencyjność europejska’. Im bardziej niezrozumiany tytuł - tym większy wał."

 

Ekonomista Mateusz Urban zauważył jednak, że rozmiar afery jest wyolbrzymiany. "Doprecyzowując, mówimy o 1,2 mld złotych, czyli 0,8 proc. całego KPO. No ale lajki wpadają".

 

Krajowy Plan Odbudowy

 

Program KPO zakłada wsparcie w wysokości od 50 tys. do 540 tys. zł dla mikro, małych i średnich firm z sektora gastronomii, hotelarstwa, turystyki i kultury, które odnotowały co najmniej 20-procentowy spadek obrotów w pandemii. Celem jest uruchomienie nowej usługi lub produktu, mieszczącego się w ramach działalności gospodarczej (PKD).

Wiceminister funduszy Jacek Protas, ogłaszając program w marcu, przypominał: "Program, którego nabór ogłaszamy, to wsparcie dla przedsiębiorstw z branży hotelarsko-gastronomiczno-cateringowej, która podczas pandemii Covid-19 została dotknięta różnego rodzaju zakazami i ograniczeniami, przez co niestety wiele firm poniosło wymierne straty finansowe, wiele firm też tego okresu nie przetrwało."

Minister gospodarki Andrzej Domański w Radiowej Jedynce apelował o szerszy kontekst: "KPO to są dziesiątki tysięcy inwestycji. Zdarza się, że przy tak olbrzymiej puli będzie przypadek środków, które nie zostały właściwie wydane. Każdy przypadek musi być wyjaśniony, ale to nie powinno zaburzyć całego obrazu KPO".

Cały Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności zakłada 57 inwestycji i 54 reformy o łącznej wartości 59,8 mld euro. Polska otrzymała dotąd 67 mld zł z tej puli.

Posłuchaj: