Czy afery KPO można było uniknąć? "Sugerowałam to już w listopadzie"
- Iwona Janicka powiedziała w TOK FM, że Komitet Monitorujący KPO od początku zwracał uwagę na ryzyka związane z szybkim wydatkowania funduszy;
- Jak stwierdziła, przedsiębiorcy także wcześniej informowali o nieprawidłowościach.
Czy afery z wydawaniem pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy dla firm z branży HoReCa można było uniknąć? Okazuje się, że sygnały ostrzegawcze pojawiły się jeszcze w ubiegłym roku. - Sygnalizowaliśmy, że przy takim tempie działań warto pochylić się nad tym, w jaki sposób te fundusze są wydatkowane - powiedziała w "Poranku TOK FM" Iwona Janicka z Komitetu Monitorującego KPO.
- Osobiście sugerowałam jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, aby przy każdej okazji, kiedy rząd czy ministerstwo widzą pewne ryzyka, informować komitet, proponować nam działania naprawcze w formie projektu uchwały - dodała rozmówczyni Macieja Kluczki.
Według Janickiej sprawa z dotacjami z KPO dla branży HoReCa "była przesłanką, aby na początku lipca" komitet został poinformowany o nieprawidłowościach i mógł zaproponować działania. - Z tego, co wiem, sygnały z branży dochodziły wcześniej. Szkoda, że one nie były omówione na forum komitetu - oceniła.
Gościni TOK FM uważa, że można było zmienić kryteria przyznawania wsparcia z KPO. - Branża sygnalizowała, że trochę czasu od pandemii minęło i potrzebuje wsparcia w innej formule, na innych zasadach - powiedziała.
Dodała też, że "zgadza się z panem premierem", iż w związku z opóźnieniem - z winy PiS realizacji Krajowego Planu Odbudowy - narzucone zostało duże tempo, które mogło generować ryzyko błędów. - Trzeba było brać to pod uwagę, szybko wyciągać wnioski. Sygnalizowaliśmy te kwestie na posiedzeniach komitetu monitorującego - podkreśliła Janicka.