Nawrocki powinien odrzucić zaproszenie Trumpa do Rady Pokoju? "To nie jest trudny dylemat"
Nas przede wszystkim powinno interesować to, żeby Rosja nie wracała na salony, bo wojna w Ukrainie cały czas trwa - mówił Maciej Konieczny. Tak odpowiedział na pytanie, czy Karol Nawrocki powinien znaleźć się w jednym gremium z Władimirem Putinem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy zdaniem Macieja Koniecznego polski prezydent powinien wejść do Rady Pokoju?
- Jak jego zdaniem będzie wyglądać to ciało?
Karol Nawrocki otrzymał do Donalda Trumpa zaproszenie do Rady Pokoju, która ma zajmować się m.in. przyszłością Strefy Gazy. Amerykański prezydent zaprosił do niej także m.in. Władimira Putina, Alaksandra Łukaszenkę czy Viktora Orbana. Co powinien zrobić prezydent Polski?
- Odrzucić. To nie jest trudny dylemat - odparł krótko Maciej Konieczny. - Jeszcze jakiś czas temu byłoby to dla nas wszystkich oczywiste, że obecność Putina w takiej radzie, normalizacja Rosji na arenie międzynarodowej, to jest coś, przeciwko czemu Polska powinna jednoznacznie występować. To rodzaj resetu - dodał poseł partii Razem, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
- Nas przede wszystkim powinno interesować to, żeby Rosja nie wracała na salony, bo wojna w Ukrainie cały czas trwa - podkreślił Konieczny.
Poseł przypominał, że prawica lubi pokazywać słynne zdjęcie sprzed lat Donalda Tuska z Putinem na molo w Sopocie. - Teraz Nawrocki będzie siedział przy jednym stole z Putinem i rozmawiał o pokoju? Powinien iść drogą prezydenta Macrona, który to zaproszenie odrzucił. I w kontekście tej rady, i Grenlandii musimy mieć świadomość, że jedziemy na jednym wózku z Europą. Tu mamy najsilniejsze więzy gospodarcze, polityczne, społeczne - przekonywał w TOK FM.
Poseł Konieczny dodał, że nie chciałby, by Polska dała się "wmanewrować w rolę konia trojańskiego Stanów Zjednoczonych". Jednocześnie wyraził wątpliwość, czy Trump sformalizuje Radę Pokoju. - Raczej to będzie coś, co ustanawia swoją decyzją. I powie, że jest albo nie ma i wszyscy mają się zastosować - stwierdził.
Kluczka pytał, czy Nawrocki będzie miał tyle odwagi i determinacji, żeby odmówić Trumpowi. - Chciałbym w to wierzyć, ale nie jestem aż tak wielkiej wiary człowiekiem - odparł polityk Razem.
Źródło: TOK FM